poniedziałek, 17 września 2018

Roztrenowanie i regeneracja cz. 3


Zamierzone i niezamierzone
Trzeba również brać pod uwagę przerwy niezamierzone. Takie zawsze się zdarzają. Nagle wypada jakiś wyjazd służbowy, jedziemy na urlop, pojawia się choroba lub kontuzja itp. Jeśli często się to zdarza, to nie ma sensu wprowadzać dodatkowych przerw regeneracyjnych. W zasadzie warto przyjąć zasadę, że na urlopie wypoczywamy. Co oznacza, że nie szukamy od razu po przyjedźcie na wczasy jakiejś siłowni z przerażeniem w oczach, że jak nie zdążmy to pojawią się spadki. Im ciężej się ćwiczy, to mniejsze będą spadki w czasie takich przerw, a często nie będzie ich wcale. Nikt dokładnie nie wie, dlaczego po miesiącu przerwy jedni wracają silniejsi, a inni słabsi. Intensywność treningu tłumaczy tylko część tego zjawiska, a zwalanie wszystkiego na geny tak naprawdę nic nie tłumaczy. Niemniej tydzień czy dwa przerwy nikomu szkód nie wyrządzi.

czwartek, 13 września 2018

Roztrenowanie i regeneracja cz. 2


Wnioski z eksperymentu
Akumulacja zmęczenia jest czymś ogólnie dobrym. Pomaga w rozwoju. Szczególnie, gdy mamy do czynienia z opornymi partiami mięśniowymi. Jednak wszystko działa do czasu i nie należy z tą akumulacją przesadzać. W każdym razie nie należy tego robić nazbyt często. Wszystko ma swoje granice. Rzecz w tym, by obserwując swój organizm nauczyć się tego, kiedy się zatrzymać. Wraz ze wzrostem poziomu wytrenowania można pozwalać sobie na coraz więcej.

poniedziałek, 10 września 2018

Roztrenowanie i regeneracja cz. 1


Druga strona medalu
Dość sporo ostatnio poświęciłem uwagi pisaniu o poprawie motywacji, jak i zwiększeniu - w miarę możliwości - częstotliwości treningów. Jest to najlepsza droga rozwoju dla każdego, kto chce osiągać wyniki bez wspomagania farmaceutycznego, w dłuższym przedziale czasowym. Jednak jak zawsze jest też druga strona medalu i uczciwie trzeba o niej wspomnieć. Chodzi o problem celowego roztrenowania i regeneracji.

sobota, 25 sierpnia 2018

Docisk barkowy leżąc


Podstawa treningu na barki
Najważniejsze ćwiczenia na barki to oczywiście wszelkie wyciskania stojąc oraz unoszenia ramion w opadzie, czyli tak zwany power wymach w opadzie. Być może bardziej prawidłową nazwą byłby wymach siłowy w opadzie - jednak pierwsza nazwa już się przyjęła w polskim internecie, więc przy niej pozostaję i tak ją podaję w różnych planach. Do tego dochodzi cała gama różnych zarzutów. Natomiast wszelkie unoszenia bokiem, przodem czy w opadzie, wyprostowanych ramion stanowią tylko dodatek - izolację, która dla osoby o małych mięśniach naramiennych będzie najczęściej stratą czasu.

poniedziałek, 20 sierpnia 2018

Skrócony push press


Budowa fundamentów
Kiedyś poświęcałem sporo uwagi podstawowym ćwiczeniom tzw. złotym. Stanowią bowiem fundament wszelkiego treningu siłowego. Trudno zbudować np. dom bez fundamentu. Tymczasem sporo różnych opracowań można przyrównywać do stawiania budowli od dachu. Często można się spotkać z zaleceniem, że początkujący powinni zacząć treningi od ćwiczeń na maszynach. Są łatwiejsze i bezpieczniejsze. Nie chcę tu używać mocnych słów, ale jest to totalna głupota. Należy zacząć od nauki podstawowych ćwiczeń, jak przysiad, martwy ciąg, podciąganie i dipsy. Jeśli nie nauczy się ich na początku, to potem będzie tylko coraz trudniej. Trening na maszynach sprawi, że masa rośnie, ale brak jest odpowiedniej stabilizacji ciała, odpowiedniej optymalizacji układu nerwowego jak również nie rozwijają się pomniejsze mięśnie odpowiedzialne za stabilizację. Skutek jest taki, że mamy faceta ważącego 100 kg i ciągnącego na wyciągu 150 kg, a jednocześnie nie potrafiącego się samodzielnie podciągnąć ani razu. Jeśli nie nauczysz się podciągać jak ważysz 60-70 kg, to po dojściu do 100 kg już się to nie uda! W przypadku kobiet z niską wagą i niewielką siłą sprawa wygląda nieco inaczej, ale to temat na inną okazję.

sobota, 11 sierpnia 2018

Encyklopedia Undergrandowego Treningu - Zach Even-Esh


Pozytyw
Trzeba przyznać, że "Encyklopedia Undergrandowego Treningu Siłowo-Kondycyjnego" - Zacha Even-Esha bardzo pozytywnie wyróżnia się na tle książek o treningu siłowym, jakie obecnie się wydaje. Większość rodzimych autorów oraz tych tłumaczonych zwykle z angielskiego, zachłystuje się ciągle "zasadami Weidera" i wręcz dostaje ślinotoku z radości, że może piać hymny na część człowieka, który tak wypaczył ten sport i myślenie wielu ludzi. W tym wypadku jest zupełnie inaczej.

niedziela, 5 sierpnia 2018

Strefa komfortu


Fotel, telewizor i piwo
Dla wielu ludzi strefa komfortu oznacza trzy rzeczy: wygodny fotel, telewizor i dużą ilość piwa. Wtedy mają zapewniony komfort. Wszystko ponad to jest już przekraczaniem ich strefy komfortu. By jeszcze bardziej poprawić sobie humor wymyślają różne negatywne opinie na temat tych, którzy próbują zrobić coś bardziej twórczego w życiu. Jak ktoś lubi swoją pracę to jest idiotą. Każdy, kto ćwiczy siłowo ma małe jądra itd. Co gorsza takich ludzi przybywa. Niestety dla nich nie mogą całego życia spędzać w swojej strefie komfortu, więc wbrew pozorom są większość dnia nieszczęśliwi. Tu zarysowuje się pierwsza ciekawa zależność - im mniejsza jest strefa komfortu człowieka, im mniej wymaga od siebie, tym łatwiej go unieszczęśliwić. Jeśli jeszcze nie jest to do końca zrozumiałe - to mam nadzieję wyjaśni się w dalszej części tego tekstu.

wtorek, 31 lipca 2018

Trener uczy... cz. 2


Zawodnik doskonały
Wielu trenerów zachowuje się tak, jakby metody treningowe były tylko dla ludzi doskonałych. Ich zawodnicy podnoszą wielkie ciężary i odnoszą sukces za sukcesem. Dzieje się tak dlatego, że do trenowania wybierają sobie w miarę zdrowych i już solidnie wypakowanych byczków. Co z tymi, którzy nie mieli tyle szczęścia? Wg mnie prawie żadna choroba czy wada postawy nie dyskwalifikuje całkowicie od treningu. Co więcej - nie powinna być wymówką od tego, by porządnie od siebie wymagać. Trzeba tylko dopasować do siebie odpowiednie ćwiczenia albo ich specyficzne formy. Trzeba rehabilitować co się da, a czego się nie da przyjąć z dobrodziejstwem inwentarza. Jeśli szkodzą normalne przysiady, poszukaj takich które będą odpowiednie i zamiast szkodzić będą pomagać. Jak mawiał wielki siłacz z przed wieku Georg Hackenschmidt "Nie można oddzielić treningu siłowego od zdrowia". Obecnie zaś wielu zwolenników Weidera z trzyliterowych for powtarza, że kulturystyka nie jest zdrowym sportem. Pewnie - ta w ich wydaniu nie jest!