czwartek, 24 kwietnia 2014

Trochę od innej strony na temat BF cz. 3

Dość często można spotkać się z opinią, że to estrogenny odpowiedzialne są za odkładanie się tkanki tłuszczowej. Szczególnie u kobiet. Pozornie wszystko się zgadza. Jednak głębsza analiza pokazuje, że nie do końca tak jest! Jak zawsze diabeł tkwi w szczegółach.
To w pewnym uproszczeniu właśnie estrogeny sprawiają, że szczupła nastolatka przeobraża się w kobietę. Jej ciało zaokrągla się tworząc określone kształty i krzywizny, które tak przyciągają męskie oko. Bowiem to nie modelka będzie zawsze miała największe powodzenie. Wygłodzone patykowate stworzenie wylansowane prze homoseksualnych projektantów mody (pragnących upodobnić dziewczyny do chłopców), bynajmniej nie jest obiektem męskich westchnień. Od lat wmawia nam się co innego, ale cóż! Wystarczy poczytać komentarze pod zdjęciami modelek, by przekonać się, że większość mężczyzn jednak zwieść się nie dała.
Jasne, że piękna kobieta powinna być a miarę szczupła, ale to nie znaczy, że wychudzona. Estrogeny pośrednio są odpowiedzialne za metabolizm tłuszczów u kobiet. Ich nadmiar powoduje tycie, ale spadek również. Przykładem może być tu menopauza. Różnica, znowu w pewnym uproszczeniu, polega na umiejscowieniu się odklejającej się tkanki tłuszczowej. Ta wynikająca z nadmiaru opisywanych hormonów koncentruje się poniżej tali - na biodrach i udach. Natomiast ta z niedoboru zaczyna bardziej odkładać się na brzuchu podobnie jak u mężczyzn pod wpływem spadku testosteronu.
Wprawdzie u kobiet estrogeny są produkowane głównie w jajnikach, to jednak część puli pochodzi właśnie z tkanki tłuszczowej. Gdy poziom tej tkanki zbytnio spadnie zaczynają się kłopoty. Spadek libido u pań to tylko szczyt góry lodowej. Tak więc pogarsza się synteza białek, jak i wapnia. Mamy więc gorszy stan kości i ogólne osłabienie. W skrajnych przypadkach dochodzi też do maskulinizacji sylwetki. Na koniec nie pozostaje to bez wpływu na pracę nadnerczy i wydzielanie kortyzolu oraz adrenaliny.
Temat jest szeroki, dlatego tu tylko sygnalizuję pewne sprawy. Tak jak w przypadku testosteronu, tak i estrogenów - niekorzystny jest nadmiar, jak i niedobór. Dotyczy to obu płci, lecz w innych zupełnie proporcjach. Dla przykładu podam jeszcze i to, że większy poziom estrogenów u kobiet sprawia, że częściej mają problemy z tarczycą. Jeśli do tego dojdą tabletki antykoncepcyjne, to nieszczęście gotowe.
Tak czy inaczej tkanka tłuszczowa nie powinna być ani za duża, ani za mała. Ile powinno jej być procentowo u każdej z płci i jak utrzymać optymalny dla siebie poziom? O tym już niebawem, jeśli tylko dam radę się wyrobić czasowo...

sobota, 19 kwietnia 2014

Wielkanocne życzenia


Z okazji nadchodzących Świąt życzę wszystkim Czytelniczkom i Czytelnikom wytrwałości w treningach i coraz lepszych wyników oraz nieustannej poprawy zdrowia lub też jego zachowania jeśli jest bardzo dobre.
Tak Wam, jak i sobie życzę tego byśmy mieli zawsze dostęp do jak najbardziej naturalnego pożywienia. By nikt nie majstrował np. przy jajkach w celu obniżenia cholesterolu - bo już takie rzeczy się robi!
Wreszcie życzę nam wszystkim, by rządy i firmy farmaceutyczne przestały dbać o nasze zdrowie w taki sposób jak robią to dotychczas.
No i dużo boczku na świątecznym talerzu...