sobota, 8 listopada 2014

I kolejna odsłona naszej dyskusji...

Tu za pytanie nie biją, choć warto coś poczytać nim się zapyta...

211 komentarzy:

  1. Łukasz obejrzałem Twoje filmy. Dipsów jako takich się nie będę czepiał. Niestety MC i przysiad nie wygląda dobrze. Rdzeń wcale nie pracuje, w przysiadzie musisz mocniej biodrami siadać w tył, ale to pół biedy. Najgorsze jest to, że kręgosłup robi za trawę na wietrze, chodzi jak harmonijka. Przy takim wykonaniu, a nawet gdybyś zaprzestał całkiem treningów to za 10-20 lat będziesz narzekał na silne bóle krzyża.
    Zepnij łopatki. To raz. Napnij brzuch i pośladki. W takiej pozycji rób wszystkie złote ćwiczenia. Najwyżej nagraj firmy jeszcze raz pilnując napięcie rdzenia. Może się okazać, że to nie wystarczy i trzeba będzie zrobić badania kręgosłupa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I podejdź do tego, jak do absolutnego priorytetu na treningach. Nauczenie się poprawnego przysiadu i utrzymywania pozycji technicznej, to jak fundamenty dla budynku. Niby coś tam bez nich wybudujesz ale prędzej czy później skończysz jako kaleka.

      Usuń
    2. Byłem, mam dyskopatię i "przekręcony" kręgosłup w odc piersiowym i problem z miednica/leźdzwiami w sensie takim, że jedna strona jest chyba o 1.5cm niżej od drugiej. Idę w tym tyg. na drugą wizytę do fizjo. Powie mi dokładnie.

      Usuń
    3. + dzisiaj robiłem mc bardziej się przykładając i podłożyłem pod sztangę talerze, aby gryf znajdował się ok. 22cm (8.75") od podłogi
      (arty Thiba) Wydaje mi się, że dużo bardziej pozwoliło mi to panować nad rdzeniem. Podnosząc nisko z ziemi odczuwam dyskomfort i mimochodnie trudności w utrzymaniu napięcia z rdzeniem.

      Ja pisałem komentarz pod nickiem Sroka, dopiero teraz to zobaczyłem. Kumpel nie zmienił nicku. Wybaczcie. Zastanawiałem się po prostu czy zejście do 10% poniżej linii równoległości nie będzie w moim przypadku lepsze. Bo schodząc niżej, mam trudności w utrzymywaniu spiętego rdzenia. Albo tylko mi się tak wydaje.

      Z fizjo sprawa wygląda tak, że zaczął od tego aby wyeliminować dyskomfort w pośladku związany z tym 1.5cm przesunięciem. Pracuję nad tym robiąc podstawowy rehab. Ból przeminął w 80% więc idę na kontrolę.

      Widzę, że muszę zejść do minimalnych ciężarów i szlifować.

      Usuń
    4. Oczywiście, że będą dla Ciebie lepsze. To, że ideałem jest pełny przysiad ATG, nie oznacza że masz go robić za wszelką cenę i kalecząc przy tym pozostałą technikę. Każdy powinien wykonywać przysiady tak głęboko, jak tylko jest w stanie, przy zachowaniu postawy technicznej. Z czasem należy te przysiady pogłębiać dążąc do ATG. Jedynym wyjątkiem jest sytuacja, gdzie ktoś najgłębiej umie zejść do poziomu równoległości ud do podłoża. W takim wypadku albo musi ten przysiad jakoś pogłębić albo robić ciut wyżej.

      Usuń
  2. Stefan, w poprzedniej odsłonie Sroka pytał o płytsze wersje przysiadów. Zastanawiam się, czy faktycznie nie miałoby sensu okresowe wprowadzanie, jako dodatku do właściwych przysiadów, wersji z krótszym ROMem. Na tej samej zasadzie, jak żelazny ciąg wobec martwego. Co o tym sądzisz? Na pewno na tej zasadzie działają ćwierćprzysiady, ale czy można tak podejść do przysiadów tuż poniżej równoległości, tak jak w tej wersji, co opisywał Sroka?
    I od razu dodatkowe pytanie, kiedy coś takiego wprowadzać? Nie chodzi mi tylko o przysiady, ale w ogóle o takie bardzo siłowe ćwiczenia. Na przykład kiedy wprowadzać żelazny ciąg do treningu?

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej Lukasz! Przed podejsciem do sztangi, sciagnij lopatki i "przeprowadz" napiecie od lopatek az do posladkow i brzucha. Utrzymaj to wejdz pod sztange, upewniej sie, ze wszystko caly czas mocno trzymasz i schodzisz w dol biodrami trzymajac cala konstrukcje. A wiec caly czas caly rdzen jest jak kamień.
    http://hormonwzrostu.edu.pl/opis-cwiczen/cala-prawda-o-przysiadach-cz-1/

    http://www.poliquingroup.com/ArticlesMultimedia/Articles/Article/1038/Nine_Rules_For_Mastering_The_Squat_For_Leaner_Stro.aspx

    tutaj video Poliquin`a z 2013 roku i rozne rodzaje przysiadow, ale jakos to na mnie nie robi wrazenia. Kolana pani idą daleko do przodu (pewnie dlatego, ze w butach z podwyzszeniem piety (ja zawsze w skarpetkach w silowni publicznej, lub boso (w domu).) No i ten "dead start squat" startuje dokladnie z rownoleglosci ud do podlogi...ale te pierwsze sa chyba wystarczajaco glebokie (co nie znaczy, ze nie mozna by poglebic?), zeby wyrobic sobie opinie na temat glebokosci przysiadow. A przy okazji, wg Poliquina (wiem, ze byla juz o tym kiedys mowa), to my robimy "low bar squat"? Mam rację? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. video: https://www.youtube.com/watch?v=DCRx2_Flojs

    OdpowiedzUsuń
  5. Dwa pytania odnośnie artykułu podanego przez Gabrysię o soi:
    1. Czy rzeczywiście istnieje jakaś szansa na to, że w mięsie zwierząt karmionych soją ta soja lub jej elementy (w rodzaju fitoestrogenów albo niektórych białek) będzie zawarta? Jasne, że to mięso będzie mniej wartościowe niż od przysłowiowej krowy jedzącej trawę na łące ale czy może ono być rzeczywiście szkodliwe?
    2. Czy sfermentowana soja jest zdrowa? To budzi duże wątpliwości bo podobny proces dotyczy zbóż. Sfermentowane zboża zawierają ok. 30% mniej szkodliwych białek i na pewno są zdrowsze i łatwiej się je trawi niż nie poddane takiej obróbce, ale to wciąż zboża i fermentacja tylko osłabia ich szkodliwe działanie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam pytanie do wszystkich: Jak się mobilizujecie przed treningiem? Jakich mysli uzywacie? Jakiego algorytmu myslenia? Ja, mam sprzet w domu, i czesto tyle spraw do zaltwienia danego dnia, ze czesto, juz prawie zaczynam, ale jeszcze to jeszcze mejl, jeszcze odp i po 2h takiego przekladania robie sie znowu glody i znowu jem i znowu troche czasu uplywa i wreszcie sie zabieram, chociaz jeszcze przed chwila mialem juz przelozyc na nastepny dzien.. i wreszcie zaczynam i jest super!sila!energia!radosc, ze udalo sie zrobic dzis to co prawie mialem zrobic jutro. I zeby bylo jasne, NIGDY nie odpuscilem treningu! Zastanawiam sie -o ile to nie tajemnica- jakch Wy uzywacie motywatorow? Bo jak juz zaczne trening i zrobie kilka serii snatch (jak np w mojm D4) to juz czuje, ze moge wszystko, hormony buzuj i ,mysle: jak w oole moglem myslem o przelozeniu treningu???

    O pytanie drugie: jakie, poza ciezarem, sa roznice miedzy sztanga hmm dla dziewczyn (no taka mam w domu 28mm krazki) i olimpijska - taka cwiczylem z Rzeszowie i poprawilem wszystkie wyniki w rampie o 8-15kg... co mnie mocno zaskoczylo i w snatchu tez 10(!) kg wiecej. Moze to kwestia przyzwyczajenia? A moze nalezy co pewien czas cwiczyc na innych przyzadzach, w nnnych okolicznosciach, zeby sprawdzic jak to dziala poza domem i dostac nowe bodzce?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o ćwiczenia...jest bardzo dużo technik więc odpowiem na pierwsze pytanie. Z racji tego, że ja też otrzymuje od Was nieocenioną pomoc. Poza tym zajmuję się psychologią, więc mógłbym się trochę podzielić.

      1. Musisz zrozumieć na początek, że motywacja to mit. Nie potrzebujesz żadnej motywacji, aby coś zrobić - w uproszczeniu to tylko reakcja chemiczna.
      Jak masz siłownie w domu to skorzystaj z nawyków. Np. wiesz, że powinieneś iść na trening. Uszykuj sobie ciuchy w których zawsze trenujesz i wodę. Coś co nierozłącznie towarzyszy Ci przy treningu. Gdy wiesz, że masz iść przebierz się. Od tego zaczyna się Twój trening, gdy uświadomisz sobie, że już zacząłeś po prsotu kontynuuj.

      2. Motywacja rośnie wraz z działaniem. To proste. Jeśli bardzo Ci się nie chce. Po prostu idź na siłownie, postaw wodę, usiądź na ławeczce. Jeśli wtedy nagle nie zachce Ci się przejść do rozgrzewki. To weź chociażby najmniejsze sztangielki, zrób coś najmniejszego i ustaw sobie zegarek na 5 minut. Obiecaj sobie, że po 5 min wyjdziesz. Co raczej stanie się dopiero po pełnym treningu.

      3. Skup się na małych nagrodach. Np. kąpiel w wannie po treningu. Mózg przyzwyczai się kojarzyć trening z nagrodą.

      4.Zrób listę korzyści. I wracaj do niej. W 5 minut ja zapisałem tyle plusów. Niektóre może są trochę głupie, ale chodzi o to, że im więcej znajdziemy "dlaczego?" tym łatwiej będzie nam podjąć działania.

      +poczucie realizacji celów/założeń = szczęście
      +wyraźnie lepsze samopoczucie
      +lepiej czuję się z samym sobą//większa pewność siebie
      +bycie zdrowszym
      +większa energia życiowa
      +dłuższe życie
      +bycie atrakcyjniejszym = przyciąganie kobiet
      +większa siła
      +endorfiny
      +lepsza potencja
      +nie pocę się, AŻ TAK w łóżku z kobietą
      +ludzie inaczej na mnie patrzą
      +przyjemniej kupuję się ciuchy
      +bycie grubym = powszechna niezaradność życiowa
      +dłuższy penis (1cm+ na każde 7-10kg tłuszczu)
      +więcej znajomych (nie tylko z siłowni)
      +szansa na lepszą pracę (wygląd odgrywa znaczenie, przy postrzeganiu innych)
      +bycie bardziej oczytanym, większy zasób słówek (trenuję, więc czytam książki, publikacje, arty związane z tematyką dietetyki itd.)
      +dodatkowa pasja
      +większa możliwość odkrywania nowych pasji
      +rozwój
      +poczucie pokonywania granic
      +kształtowanie nawyków samodyscypliny
      +częściej otrzymywane rabaty w sklepach (kolega mi podrzucił, ja nic o tym nie wiem)

      5 Jeśli korzystasz z listy (to-do-it) zaplanuj dokładnie trening, dokładnie co zrobisz zanim na niego pójdziesz. Uszykuj ciuchy dzień wcześniej, maksymalny focus. Czasami dobrze jest mieć zapisane nawet 3-10 czynności które robi się przed treningiem (nawet w domu) i wtedy nagle widzisz na liście "zakładam buty, idę na trening" działa tutaj siła rozpędu.

      Można by zrobić z tego duży art, ale tak na start wystarczy. Koniec końców wszystko kończy się na tym, że po prostu idzie się na trening.

      Usuń
    2. Mogę dodać jeszcze jedną rzecz. Która dla mnie robiła cuda. Widzę, że zwróciłeś uwagę na to jak się czujesz po treningu. Trochę chaotycznie bo zaraz muszę wychodzić...

      -Jeśli wiesz jakie uczucie towarzyszy Ci przy wyjściu z siłowni po treningu. Po dobrym treningu zapisz to jakie czujesz uczucia, lub nagraj na dyktafon. Gdy brak Ci chęci myślisz w ten sposób "po treningu czuję się tak, tak i tak" staraj się przejąć wszystkie te emocje, poczuj to. Wstań weź kilka głębokich wdechów i pozwól, aby ciało przejęło te emocje. Twoje emocje = Twoje ciało. Gdy się uśmiechasz na siłę mimo, że czujesz się źle. To mimowolnie poczujesz się lepiej. Wtedy po prostu nie przywołuj emocji które Ci nie pomogą. Daj im odejść.

      -Gdy ja mam trening rano. Wstaję z łóżka i na cały głos krzyczę "WOJNAAAA!" może dziwne. Ale tylko spróbuj. Sprawdź zanim skrytykujesz. Dlatego pewnie nie piję kawy.

      - Chwyć książkę, dobre są autobiografię ludzi sukcesu. Ja np. aktualnie czytam autobiografię Arniego. "Pamięc absolutna" Warto zbierać od takich ludzi sposób myślenia. Polecam także biografię Benjamina Franklina.

      -Dobrze jeśli wyznaczasz sobie cel związany z treningiem. Gdy trening staję się rutyną. To bardzo motywuję i dodaje poczucie szczęścia.

      Usuń
    3. Właśnie wychodzę, ale jeszcze napiszę o planowaniu czasu. Bo pisałeś o tym, że przypominają Ci się rzeczy które masz zrobić i przez to prawie przekładasz inne czynności.

      1. Pracuj z kartką. Zapisuj sobie wszystko co masz zrobić zastosuj system A, B, C, D. Ewentualnie poczytaj o zen-to-done.
      2. Napisz w jakich godzinach i co będziesz robił.
      3. Zastosuj system, gdzie robisz jedną rzecz przez 50 minut skupiając się na jednej rzeczy maksymalnie i potem 10 minut przerwy. Po 10 minutach, wykorzystanej na cokolwiek, mi dobrze pasuje medytacja. Robisz kolejną rzecz (inną!) przez następne 50 minut i później przerwa 30 minut. Na spacer/drzemkę regeneracyjną czy posiłek.
      4. Codziennie wieczorem zapisuj rzeczy do zrobienia na kolejny dzień. Na kartce z którą będziesz pracował jutro. Rozdając im priorytet. Pamiętając, że każde 5 minut planowania to 10 zaoszczędzonych minut kolejnego dnia.
      5. Łam złe nawyki, dla przykładu ja często błądzę gdy jestem na komputerze. Tracę focus. Od teraz robię każdorazowo 5 przysiadów, gdy wejdę nie tam gdzie miałem.

      Stosując się nawet częściowo. Gdzie to wszystko i tak to drobne wycinki. Zrobisz więcej i szybciej. Mogę potwierdzić, bo oczywiście sam tego nie wymyśliłem. No nic, uciekam na spotkanie :)

      Usuń
    4. Łukasz, miałeś na myśli "drogę do dobrobytu" Franklina?

      Usuń
    5. Bo autobiografii chyba nie ma po polsku?

      Usuń
    6. Myślałem o "Żywot własny"

      Rozsądnie do takich książek siadać z kartką papieru i czymś do pisania. Są tam rzeczy które warto byłoby zapamiętać raz na zawsze.

      Usuń
    7. No tak, tylko, że żywot własny jest chyba nie do kupienia. Chętnie bym skombinował. Muszę poszukać.

      Usuń
    8. Arek, "żywot własny" znajdziesz na chomiku ;)

      Usuń
  7. Czy robił ktos pizze/zapiekanke lub cokolwiek w piekarniku na omawianych przez Stefana moskolach?

    OdpowiedzUsuń
  8. Stefan, ostatnio robiłem bułgarskie a potem wykroki i nie zauważyłem różnicy w pracy mięśni. Wtedy ktoś mi powiedział, że aby utrzymać równowagę odległość nogi wykrocznej od zakrocznej przy bułgarskich jest znacznie mniejsza niż przy wykrokach a ja podczas tych pierwszych tą odległość miałem znacznie większą. Stąd pytanie do ciebie o poprawność bułgarów

    OdpowiedzUsuń
  9. Łukasz, a z punktu widzenia psychologii ma jakieś znaczenie gdy "powiem" do siebie/swoich mięśni: teraz wam dopier... i zacznę zajeżdżanie czy może lepiej traktować je jak przyjeciela: dam wam teraz coś dobrego, popracujcie sobie ciężarem, lubicie to, kocham siebie i swoje mięśnie :P. Osobiście uważam, że 2 opcja jest korzystniejsza ale tylko intuicyjnie. Jak to wygląda ze strony znającej się na temacie?

    OdpowiedzUsuń
  10. Łukasz - na pewno w Twoim wypadku płytsze przysiady będą lepszą opcją, tylko nie mogą być zbyt płytkie. Tego musisz pilnować, by nie kończyć na równoległości tylko schodzić trochę niże. Pogadaj jeszcze z fizjo, potem pomyslimy dokładniej co i jak. Generalnie raczej ćw. typu przysiad MC nie możesz robić na maksa. To dla Twojego dobra droga zamknięta, co nie znaczy, że nie możesz rozwijać siły nóg.

    Marek - to jest tak trochę, jak w odniesieniu powyżej do Łukasza. W przypadku określonych wad postawy może się okazać, że ATG nie jest wskazane. Jednak, gdy takich przeciwskazań nie ma lepiej schodzić maksymalnie w dół. Więcej korzyści. Porównanie do rack pulla nie do końca tu się sprawdza, jeśli już to bardziej ćwierć przysiad jako dodatkowe dobicie nóg. Np. po seriach atg robisz na maksa ćwiartki. Problemy z chodzeniem gwarantowany.

    Co do porad psychologicznych w zasadzie się zgadzam. Dość często rano po prostu mi się nie chce i rozkręcam się w miarę treningu. Bywa tak, że jest oklapły a trening idzie dobrze, a czasem psyche wydaje się będę góry przenosił a tymczasem ledwo zrobię co mam zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  11. Na pewno soja fermentowana jest bezpieczniejsza. Dawnej w Azji, wbrew temu co nam się teraz wpaja, używano tylko fermentowanej soi i to w małych ilościach, jako przyprawy. To dopiero amerykański przemysł zrobić trującego odpadu super jedzenie.

    Co do mięsa to trudno powiedzieć. Tu trzeba by dobrej analizy biochemicznej, a tego nikt nie robi. Wiadomo, że głównie działa to na układ hormonalne tych zwierzaków i to one muszą sobie z tym radzić. Wiadomo, że takie mięso jest mniej zdrowe i wartościowe. Trudno jednak powiedzieć na ile. Na pewno lepsze to niż jedzenie wprost białka sojowego. Podejrzewam, że sam niestety jem głównie takie mięso.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja do tych porad psychologicznych z mojego doświadczenia dodałbym jeszcze, żeby nie używać słowa "muszę" a raczej "chcę "albo "zrobię". Niektóre osoby prowadzą cały czas dialog wewnętrzny (z sobą lub z kimś innym) i mówią np "muszę dzisiaj zrobić trening", "muszę dzisiaj pobić rekord" itd. Lepiej mówić sobie np "dzisiaj o 17.07 zaczynam trening", „dzisiaj pobiję rekord w ...". Wymaga to pewnej czujnej samoobserwacji w jaki sposób myślimy i jakie komunikaty przekazujemy sobie. Ja osobiście staram przez cały dzień jak najbardziej się być obecny w teraźniejszości i być świadomym tego co się dzieje teraz ze mną i wokół mnie. Obserwuje swoje odczucia z ciała, oddech, kontroluje jak się poruszam, w otoczeniu słucham dźwięków, patrzę na ruch i bezruch, wącham zapachy itd. Jak tylko uświadamiam sobie, że projektuję, przewiduję, wymyślam sobie przyszłość lub rozpamiętuję przeszłość wracam do teraźniejszości. Mogę powiedzieć, że staram się być bezmyślny :). Oczywiście nie wyklucza to myślenia praktycznego, planowania, rozwiązywania problemów. Chodzi o "wyłączenie" tych myśli bezproduktywnych. Praktykuję taki stan ducha już od ok dwóch lat i w połączeniu ze zdrowym trybem życia (trening, odżywianie, sen, relaks) przynosi mi to ogromne poczucie spokoju. Mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwy. Kiedyś wyobrażałem sobie że szczeście to jakiś stan euforii, dzisiaj mogę powiedzieć, że raczej spokój ducha. Reda mi się czasem zdarza z różnych powodów odpuścić trening i przełożyć na następny dzień, ale nie robię sobie z tego pretensji.

    OdpowiedzUsuń
  13. Siouks o tak! Uwaznosc jest kluczem. A co do odpuszczenia to przelozenie na inny dizen nie jest imho odpuszczeniem/

    OdpowiedzUsuń
  14. Proszę bardzo, kukurydza, soja, a teraz ziemniak GMO.
    http://www.nytimes.com/2014/11/08/business/genetically-modified-potato-from-simplot-approved-by-usda.html?_r=1

    OdpowiedzUsuń
  15. A na horyzoncie jeszcze więcej spodziewanych zmian:
    https://www.youtube.com/watch?v=7GcL3a4WK6M
    Singularity - "Osobliwość" http://pl.wikipedia.org/wiki/Technologiczna_osobliwo%C5%9B%C4%87
    http://en.wikipedia.org/wiki/Technological_singularity

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze co do filmu: Ciekawa postac ten Kurzweil, b. teskniacy za ojcem (chce go wskrzesić!), na pytanie o Boga. mówi, że "Boga jeszcze nie ma.". Caly czas lyka pastylki (tlumaczy, ze reguluja go hormonalnie) i ma cukrzyce 2 typu (i sprite, fante, piwo w lodowce). Tyle mowi o inteligencji a sam zamiast odciac ludzi od wegli, to chce wy;aczac im "gen otylosci". Ciekawe tez, ze do glosu zostali dopuszczeni ci, ktorzyw watpia w wizje Kurzweil`a. A film powstal zanim K zostal glownym inzynierem google`a :)
      Faustyczna postać!

      Usuń
    2. Reda niestety zanim nastąpi ta Osobliwość możemy mieć gorsze problemy
      http://exignorant.wordpress.com/2014/08/24/autor-granic-wzrostu-nic-juz-nie-poradzimy/

      Usuń
    3. Ta... " Nie zredukowaliśmy strumieni populacji, zanieczyszczeń, zużycia energii i surowców." ...

      Akurat w takie eko zagrozenia i efekt "cieplarniany" w ogole nie wierze. Za duzo w tym polityki i manipulacji. No i to juz od setek lat ma byc ten kryzys i wciaz jakos sie toczy:
      http://en.wikipedia.org/wiki/Malthusian_catastrophe
      Od 1798 ta sama śpiewka:
      http://en.wikipedia.org/wiki/Malthusianism
      http://en.wikipedia.org/wiki/Thomas_Robert_Malthus

      A jesli b. Cie interesuje terazniejszosc i po co nas tak "strasza", ze tylko eko nas uratuje i co2 trzeba trzeba bac sie:
      https://www.youtube.com/watch?v=rHWrceNajf4
      Dla wszystkich eko-bojownikow o wlasnego chipa kontrolujacego zuzywana energie: https://www.youtube.com/watch?v=9j9ABJSlfYE

      Nie dla Al`a Gore`a i jego eko straszydeł! :)

      Usuń
  16. Niezly absurd! Uwaga to jest reklama "zdrowych krzeseł" http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,85543,16782554.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a propos krzeseł to powinno być ok, na 4 nogach i z wyprofilowaniem na lordozę lędźwiową http://www.entelo.pl/pl/katalog-produktow/krzesla-uczniowskie/clasic

      Usuń
  17. Stefan, kiedy zglaszamy ekipę z bloga? ;) (uwaga ćwierć przysiady!)
    https://www.youtube.com/watch?v=koIL-0CP-Cs

    OdpowiedzUsuń
  18. Krzesło na 4 nogach tak, ale profilowanie już niekoniecznie. Tak samo jak z profilowaniem stopy w butach. Wszelkie krzywizny mają być utrzymywane przez mięśnie, a nie sztuczne profile, które je tylko osłabiają. Nie mówiąc o tym, że przecież każdy ma nieco inną budowę.

    OdpowiedzUsuń
  19. Marek, napisałeś, że dzięki zmianie diety przestały ci się pocić dłonie. Po jakim czasie zauważyłeś pierwsze zmiany?

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciężko powiedzieć. To był długotrwały proces. Miałem ten problem mniej więcej od początku okresu dojrzewania do 18-19 roku życia. Wtedy powoli zaczął ustępować, ale wpływ na to miało kilka czynników. Po pierwsze porządne antyperspiranty, takie jak Uro i Spirial. Po ich użyciu po raz pierwszy w ogóle uwierzyłem, że da się to opanować, co miało ogromne znaczenie, bo nadpotliwość wiązała się w dużej mierze ze stresem, nawet najmniejszym. Do tego doszła w tamtym czasie stabilizacja życia uczuciowego i pewnie koniec okresu dojrzewania. To wszystko się nałożyło i sprawiło, że problem bardzo zmalał. Utrzymywał się natomiast jeszcze przez ostatnie kilka lat i ostatecznie zniknął mniej więcej rok temu, odkąd zacząłem prowadzić "dietę idealną". Wcześniej sporadycznie jeszcze trafiała się jakaś mąka, tu i ówdzie cukier itd. Od paru miesięcy zacząłem też więcej rzeczy jeść na surowo i mam wrażenie, że jest jeszcze lepiej, chociaż już nie zwracam na to takiej uwagi. Obecnie dłonie pocą mi się tak, jak każdemu innemu człowiekowi.
    Podsumowując, jaki wpływ na to wszystko miała dieta? Jestem przekonany, że nadpotliwość wynikała u mnie z dwóch czynników. Jednym był stres, a drugim brak równowagi hormonalnej, związany z poronioną dietą. Hormony bardzo silnie też oddziaływują na psychikę, więc jedno z drugim się wiązało. Idealna dieta, odpowiednia regeneracja, dużo ruchu włączając w to trening siłowy i do tego jako bonus nauka radzenia sobie ze stresem, to czynniki, które bez wątpienia mają kluczowe znaczenie w tego typu problemach.

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak wygląda sytuacja z możliwością przyswajania mikro i makro elementów z jednego posiłku przez nasz organizm? Tj. ile maksymalnie mięsa/jajek/jakiegokolwiek np. białka możemy zjeść na raz, żeby organizm wyciągnął maksimum z danej porcji?

    OdpowiedzUsuń
  22. Na to pytanie nie ma precyzyjnej odpowiedzi dla wszystkich. Zależy od metabolizmu, od tego ile masz enzymów, kwasu w żołądku itp. Jak masz mało kwasu to i niewiele będziesz z tego miał nawet jak jesz dużo. Dlatego wszelkie hasła typu tylko do 30 gram białka na jeden posiłek można włożyć między bajki.
    Druga sprawa to stopniowe przyzwyczajanie do większych porcji, tego też nie przeskoczyć z dnia na dzień. Dotyczy nawet takiej sprawy, jak przyswajanie witamin.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, czyli ciężko samemu określić ile mógłbym przyswoić w jednym posiłku?

      Usuń
  23. Musisz obserwować dwie sprawy. Po pierwsze ile czasu jesteś syty po danym posiłku, ale ma to dodatkowe haczyki:
    - im więcej zjesz tym dłużej może trwać wchłanianie
    - skład posiłku ma wpływ na wyrzut insuliny
    - różne pokarmy różne osoby różnie trawią, np. u mnie o wiele szybciej trafi się białko i tłuszcz z mięsa niż z jajek już nie wspominając o nabiale

    Druga wskazówka to jak zachowuje się organizm na drugi dzień, chodzi o wypróżnianie, ilość i konsystencję. Np. zbyt dużo tłuszczu może powodować tzw. biegunkę tłuszczową u niektórych osób.

    OdpowiedzUsuń
  24. Koledzy a jak interpretować tego gościa z poniższego linku? Jest w tym trochę racji czy nie?
    https://www.youtube.com/watch?v=DRZzZrtfD4c

    OdpowiedzUsuń
  25. Przecież nikt tu nie twierdzi, że kolana nie mogą wychodzić poza obrys stóp. Ważne tylko, żeby nie robiły tego za wcześnie i za mocno. W dolnej fazie przy pełnym przysiadzie ATG to zupełnie normalne. Natomiast przysiady tego kolesia mi się nie podobają z zupełnie innych powodów. Niby ciągle gada, żeby nie robić za płytko, a sam siada niezbyt głęboko i w dodatku nie jestem pewny, czy nie robi tam kota w pewnym momencie. Poza tym ta laska, którą pokazuje robi klasyczny błąd z przysiadem do linii równoległości, a on nie dość, że nie zwraca na to uwagi, to jeszcze mówi, że do połowy to jeszcze jest ok.
    Trochę więcej w tym błędów niż racji :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jak dla mnie gość robi źle i mówi bzdury. Po pierwsze ruch inicjują biodra (do tyłu). U niego ruch inicjują kolana przez co wysuwają mu się do przodu. Na początku ruchu trzymasz kolana nieruchome w przestrzeni. Biodra poruszą się po łuku do tyłu w dół, środek tego "łuku" to kolana które są nieruchome. Mam wrażenie że gość nie ma ściągniętych łopatek i nie ma naturalnej krzywizny kręgosłupa. Stefan pisał, że po osiągnięciu równoległości ud do podłoża kolana mogą się trochę wysunąć do przodu, ale nie wcześniej. Po drugie elastyczność i rozciągniecie. Jeżeli ktoś ma przykurcze (jak ja) to nie jest w stanie zrobić prawidłowego przysiadu. Moja nauka przysiadu https://www.youtube.com/watch?v=-oWzS9kKK9s&index=7&list=UUVOpVsaLCEF8rhdnhfl2Now https://www.youtube.com/watch?v=OEOJYl5yChM&index=14&list=UUVOpVsaLCEF8rhdnhfl2Now Niestety ja ma dyskopatie i "sztywny w odcinku lędźwiowym a mimo to mogłem zrobić przysiad nie wysuwając kolan do przodu

    OdpowiedzUsuń
  27. Dzięki, odświeżyłem jeszcze info o przysiadach na hw i poszukałem w necie.
    Ten koleś bardzo fajnie robi:
    https://www.youtube.com/watch?v=AjPpZ81cWIE
    Siouks, fajne wykonanie. Muszę też nagrać swoje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednak nie do końca fajnie bo skraca ruch do pozycji wyjściowej ja by się gdzieś spieszył albo chce pokazać jaki to on supermen:)

      Usuń
  28. A ten koleś nie powinien mieć rozstawu rąk nieco szerzej niż barki, czy taka wersja też ok?
    Po drugie też tak szybko machacie i bardziej nie prostujecie?
    Po trzecie i tak mi się wydaje że płytko, może rozwiązaniem było by robienie przysiadu z pauzą. Mi brakuje 5 cm żeby dotknąć ziemi (niżej nie da rady) a dodam że nie mam połowy więzadła krzyżowego w prawej nodze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu jest fajnie pokazana głębokość przysiadu;http://vonblancofitness.com/if-babies-can-squat-you-can-too/

      Usuń
  29. Hmmm... Dziecko ma trochę inne proporcje ciała, tzn. krótkie nogi, długi tułów, dużą głowę, więc pewnie jemu łatwiej, co nie zmienia faktu, że wpaja się nam, że tak siadać nie wypada, że tak nieładnie, bardziej elegancko jest z kolankiem do przodu:) Wystarczy popatrzeć na dzikie plemiona, jak oni kucają.

    OdpowiedzUsuń
  30. Wczoraj robiłem trening i na nim przysiady ATG. Niezależnie od rozstawu nóg po kilku seriach zaczynają mnie boleć plecy w dolnej części. Posprawdzałem sobie i zauważyłem, że dość znacznie podwijam "ogon". Czy to przez dość częsty but wink mogą tak bolec plecy? (na sesji treningowej nóg, gdzie robię przysiady - w życiu codziennym nie). Czy mógłbym zasugerować się tym, co mówi kolega z filmu poniżej?
    https://www.youtube.com/watch?v=-3io4g6N0zc

    OdpowiedzUsuń
  31. Marcin_G klasyczne pytanie - masz cały czas napięte mięśnie rdzenia?
    Druga sprawa to to, że czasem mogą plecy boleć, to nie zawsze oznacza coś złego.
    Tyle tylko, że np. mięśnie brzucha to powinno być ok. 50% siły prostowników grzbietu - tym samym powinny pracować mocniej i paść szybciej.
    Filmu póki co nie mam czasu oglądać.

    OdpowiedzUsuń
  32. Właśnie czuję cały czas, że mam napięte. Nie boli podczas wykonywania. Boli tuż po skończeniu serii. Natomiast brzuch nie boli mnie w ogóle. Mięśnie brzucha. O ile również czuję czasem lekkie zakwasy w tyłku i nogach to na brzuchu lub w miejscu, gdzie bolą mnie plecy już nie. Nagram film i wyślę do oceny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś pewny, że prawidłowo te mięśnie napinasz? Mają by mocno spięte - tak jakby ściśnięte - a podczas samego ćwiczenia mają pracować na 100%.

      Usuń
  33. Miał ktoś styczność z łożyskowanymi sztangami? Interesuje mnie porównanie do normalnych sztang podczas wykonywania snatcha itp.

    OdpowiedzUsuń
  34. Mam dyskusję z biegaczem nt. przysiadów. Ja proponuje ATG wg opisu z HW z całą zwiazaną argumentacją. Kolega natomiast powołuje się na to http://bieganie.pl/?cat=285&id=5756&show=1 twierdząc że najlepsze są ćwierć przysiady...
    Na moje oko na fotografi najniżej (pierwsza z prawej) facet nie robi przysiadu, on kuca, poza tym nie zszedł nawet do poziomu a już chyba zaczął robić kota, no i gdzie on ma już w tym momencie kolana.
    Prośba o Waszą opinię na temat. Tu trochę inny sport jest ale rozumiem, że podstawowa i najlepsza dla naszego zdrowia technika wykonania przysiadu niezależnie od uprawianego sportu to ta zgodna z opisem na HW.

    OdpowiedzUsuń
  35. Cieżko dyskutować z kulturystami, biegaczami, świadkami Jehowy i weganami :). Bedziesz mu tłumaczył dwa dni a on i tak zrobi swoje.

    OdpowiedzUsuń
  36. Stefan, kiedyś pisałeś, że jadłeś 5 surowych jajek dziennie i po przekroczeniu tej ilości się na nie uczuliłeś. Jak to dzisiaj u Ciebie wygląda? Zakładam, że surowe jajka są dalej ważnym składnikiem Twojej diety, a do tego dochodzi długi okres na paleo, więc zastanawiam się, czy nastąpiła jakaś adaptacja? Czy dalej musisz ograniczać się do 5 jaj? Ja teraz swobodnie mogę 3 razy dziennie zjeść 3-4 surowe jajka. Nie robię tego wprawdzie codziennie, bo na surowo jem tylko jajka wiejskie i ekologiczne ale nie odczuwam żadnych skutków ubocznych, co daje mi do myślenia, bo kiedyś nie byłbym w stanie zjeść ani jednego :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Mam pytanie do wszystkich osób, które całkowicie odstawiły pszenicę (włącznie z piwem, whisky itp.). Czy zdarzyło wam się później zjeść coś pszennego (choćby przypadkiem, np. w jakimś sosie) i jeżeli tak, to jakie były skutki? Ostatnio ja się w ten sposób przypadkowo zatrułem. Niewielka dawka mąki dodanej do sosu w knajpie sprawiła, że od dwóch dni chodzę po ścianach. Czy ktoś miał podobne efekty?

    OdpowiedzUsuń
  38. Hmm. Ja odstawilem rowniez i staram sie nie pic, ale gdy juz sie zdarzy to mam gazy i w zasadzie to tyle. Make moge dodawac jak ostatnio do kotlecikow z pieczarkami i serem dodac musialem z 5 lyzek maki i wtedy nic sie nie dzialo. Sorki za brak polskich znakow - pisze z urzadzenia mobilnego.

    OdpowiedzUsuń
  39. To było jakoś tak, że zjadłem w sumie chyba z 70 surowych jajek w 3 czy 4 dni i wtedy faktycznie miałem lekkie objawy uczuleniowe. Po kilku miesiącach to do pewnego stopnia przeszło. Od czasu do czasu jem, ale obecnie rzadko. Nie mogę już tak jak kiedyś dziennie jeść surowych jajek.

    Jak się człowiek odżywia w miarę prawidlowo to faktycznie organizm reaguje mocniej, gdy się pojawią przypadkiem takie rzeczy, jak pszenica, soja...

    OdpowiedzUsuń
  40. Czy robienie szejków z jaj + banan + śmietana (ewentualnie), jako jeden z posiłków będzie dobrym rozwiązaniem? Wiem, że nie powinno się łączyć owoców z innymi produktami, ale raz na czas chyba nie zaszkodzi? Same surowe jaja ciężko mi zjeść i szukam jakiejś alternatywy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja daję łyżeczkę dobrego miodu do surowych jaj, pychota.

      Usuń
  41. Raz na jakiś czas niby tak :) Tak w zasadzie to już nawet dodanie samej śmietany bardzo wszystko zmienia smakowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok, dzięki! Teraz tylko problem, by znaleźć odpowiednią śmietanę :/

      Usuń
    2. Śmietana President, lepszej w sklepie nie kupisz, tylko na targu lub u rolnika

      Usuń
    3. Jeszcze śmietana firmy Maluta jest ok.

      Usuń
    4. Jeszcze Klimeko jest dobra, ale ciężko dostać :)

      Usuń
    5. Żadnej z powyższych nie ma w moim otoczeniu, ale kanał.. Jak straszna jest śmietana homogenizowana?

      Usuń
  42. Zaśmiałem się jak to zobaczyłem, ale to niestety smutne trochę, bo dużo ludzi to czyta i myśli, że nie może być inaczej.
    link do zdjęcia: http://zapodaj.net/98cfc57cdfd7e.jpg.html

    OdpowiedzUsuń
  43. Maciek - rzeczy homogenizowane omijaj z daleka. W dużym skrócie: rozdrabnia się cząsteczki tak bardzo, że przenikają do krwiobiegu z pominięciem procesu trawienia.

    OdpowiedzUsuń
  44. Witam wszystkich. Dużo tutaj piszecie rzeczy anty-mainstreamowych, że tak powiem. Bardzo to jest ciekawe, ale jak to sie przekłada na praktykę? Bo jak patrze na dzienniki to bez obrazy ale same chuderlaki i ciężary raczej niezbyt imponujące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak chcesz zobaczyć imponujące ciężary to akurat teraz trwają mistrzostwa świata w podnoszeniu...my akurat tutaj dążymy bardziej do perfekcji niż do maksymalnych ciężarów:)

      Usuń
    2. Wystarczy zajrzeć do dziennika p. Gabrysi, by się przekonać jakie to małe ciężary.
      Cooler czy Reda też dźwigają "niewiele" i są "chudzi". To tak pierwsze co mi się przypomina, ale osób takich jest tu lub było znacznie więcej.

      Usuń
  45. Stefanie czy można na zwyklej sztandze (bez ruchomych końcówek) robić poprawnie rwanie?
    Wiem że w dwuboju większość używa chwytu na zamek i gryf obraca się niezależnie od talerzy.

    OdpowiedzUsuń
  46. Jasne, że można. Kiedyś robiono na zwykłych sztangach nim się pojawiły różne cuda i cudeńka :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Chciałem jakoś nakreślić granicę gdzie zaczynamy być początkującymi. Czy możemy zacząć liczyć dopiero od momentu kiedy potrafimy prawidłowo technicznie wykonać wszystkie 4 ćwiczenia złote, a nie od momentu kiedy zaczynamy korzystać z 4 złotych ćwiczeń.
    Pytam w sumie dlatego że często w artykułach Stefana na HW pojawia się takie pojęcie w odniesieniu do tego, że generalnie początkujący nie powinni sobie zawracać głowy takimi rzeczami jak manipulacja tempem, przerwami pomiędzy seriami, najwcześniej można zrobić test z zakresem (spróbować czegoś spoza 5-7-10 np. 10-20-30) po 9 m-cach treningu.

    Jeszcze jedno, dużo w artykułach poświęca się miejsca układowi nerwowemu. Niestety nie potrafię tego zaobserwować. Skąd wiadomo, że treningi i program są na miarę możliwości naszego układu nerwowego?

    OdpowiedzUsuń
  48. Podział na początkujących itd. zawsze jest dość umowny. Mniej więcej powiedzmy, że rok zaliczonego treningu głównie na ćw. złotych robionych poprawnie oznacza, że przestajesz być początkującym :)

    Możliwości układu nerwowego to dość obszerny temat. Pomijam to różne specjalistyczne badania typu EMG. Jeśli siła cały czas idzie do góry, nie chodzisz przemęczony i nie masz problemów ze snem to jest w miarę ok. Są jeszcze kryteria typu proporcja obwodu przedramienia do ramienia, które pomagają ustalić rodzaj treningu po wspomnianym już etapie początkującego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Stefan. To chyba już powoli zaczynam być poczatkującym, po ponad 20 latach chodzenia na siłownie :)
      Przysiad z gryfem na plecach idzie coraz lepiej. Wydaje mi się, że pomaga to o czym wspominał Reda tj. staram się wykorzystywać każdą sytuację życiową aby poprawnie zejść przysiadem i posiedzieć w tzw. pozycji paleo. Niestety chyba przegiąłem z "dzień dobry" (pewnie za nisko zszedłem albo obciążenie było niepotrzebne) bo po takim treningu bolał mnie kregosłup parę dni więc odpuściłem to ćwiczenie.
      Z tym snem u mnie to dosyć złożona sprawa i problem nie dotyczy tylko dni kiedy trenuje ale pracuje nad problemem. Stosuje chlorek magnezu CZDA i śpie przy uchylonych oknach, w miarę możliwości włączam też spacery co mi pomaga. Najgorsze są sytuacje które rozwalają cały tryb spania, typu zarywane noce wtedy zanim oragnizm w pełni się wyreguluje bywa że mija kilka dni.

      Usuń
    2. co do dzien dobry, to mogles tez, na chwile, pusic namiecie rdzenia (posladki tez!) i wtedy hops...

      Usuń
  49. Stefan, mam dwa pytania odnośnie cukrzycy.
    Po pierwsze, jakie jest Twoje zdanie o przyczynach cukrzycy typu I?
    Po drugie, czy słyszałeś kiedyś o podawaniu zastrzyków z glukagonem osobom podczas spadku cukru przy hipoglikemii?

    OdpowiedzUsuń
  50. Wrociłem z dwudniowego (tak wiadomo, ze nie da sie nikogo nauczyc dwuboju w weekend :) ) z Wrocławia gdzie trenowałem z medalistami tegorocznych mistrzostw polski. Bardzo ciekawe spotkanie i zamierzam tam jeszcze kilka razy wrócic. To byl pierwszy raz w moim zyciu kiedy stalem na pomoscie (!) i pierwszy raz kiedy cwiczylem z kims bardziej doswiadczonym ode mnie i musze przyznac, ze po 13 latach samotniczych treningow bez konsultacji (poza Stefanem w internecie) nie jest źle! Technika moich siadow zrobila na ciezarowcach bardzo pozytywne wrazenie (uf!). po tym doswiadczeniu wycofuje jednak ze swojego tren snatcha`a, bo jednak nie da sie go nauczyc w domu i zabiore sie za partiale bardzo pokornie, oraz ruchomosc stawow, no i zamiast podrzutu (ktory jest duzo latw od snatcha na szczescie, ale nie podoba mi sie to ciagle obciazenie jednej nogi) bede sie staral robic unik z ziemii (lub push pres czasami jesli za malo dynamicznie wejde pod sztange). W ogole bardzo ciekawe doswiadczenie i nawet certyfikat (tak wiadomo kazdy moze sobie taki wypisac) dostalem. Stefan, szkoda, ze nie robisz takich szkolen, bo bys mial i kase i caly czas ruch w interesie konfrontujac sie z roznymi madralami (takimi jak ja!), bo na kursie mialem swoje zdanie i to w czym sie z panami nie dogadalem to: -wioslowanie az do brzucha, calkowicie wyprostowany lokiec w dipsach oraz -to akurat kolega fizykoterapeuta- nie-jedzeniu sniadan... No i ciekawe, ze fizio mowi masz hiperlordoze nalezy to skorygowac, a cieazrowcy mowia, lorodza b.ok, masz super sylwete i nic nie trzeba zmieniac. Fizjo widac chce miec prace ;) ale ja tez na zwiekszenie ruchomosc barkow, i stawu skokowego powinienem poswiecic duzo wiecej pracy i mysle, ze w przyszlym planie tren chcialbym do tego sie przylozyc. A silka jak z Poliquin`a, squat racki, talerze eleiko haha, bardzo konkretna, mala silka, bez wyciagow i innych weiderowskich sciem. W grudniu znowu tam jade, po kolejny certyfikat ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U Wojtka byłeś? Ile kosztuje taki weekendzik? I jakbyś miał jakieś namiary na tego fizjo to bylbym wdzięczny ;p

      Usuń
    2. Tak wlasnie tam. Co do fizjo, to najlepiej zapytaj Jusiela np na fb albo nr Ci na priva dam.

      Usuń
    3. Możesz coś więcej o tych snatchach napisać? Czego takiego się tam dowiedziałeś, że aż postanowiłeś odstawić to ćwiczenie?
      A co do hiperlordozy, to większość ludzi tak się teraz garbi, że jak fizjoterapeuta widzi kogoś normalnego, to nic dziwnego, że mu się to wydaje podejrzane :)

      Usuń
    4. przede wszystkim, mam problem z ciagami, pelnym wyprostem i umiejetnym trzymaniem sztangi caly czas b lisko ciala. bo ciag w snatch i ciag dead lift wykonuje sie troche inaczej, nie mam pelnej umiejetnosci wykonywania kazdego z elementow snatcha i w ten sposob, bez doskonalenia kazdego z elementow pod okiem kogos kto wie wiecej ode mnie, nie rozwine sie w tym cwiczeniu a tylko bede w kolko swoich bledow biegal. no i kwestia przykurczy miesni i braku moblinosci stawow bardzo wyszla, mimo, ze w domu potrafilem tak to ustawic, zeby zrobic atg ze szt nad glowa to we Wro, kiedy sie dow ze za daleko za glowa trzymam i zaczalem poprawiac to nastapila kompensacja ze strony kregoslupa itd...i juz tylko cwierc przysiad maks. no i caly czas za malo blokuje lokcie. to sa wszystko male rzeczy, ale w sumie, wplywaja na jakosc calego snatch`a.
      A i jeszcze jedna ciekawaw rzecz wyszla: ze oni biora wdech na gorze przysiadu, trzymaja caly czas az zejda w dol i wroca do tej pozycji, u nas to wyglada nieco bardziej naturalnie (czyli faza eks - wdech).
      W czasie "egzaminu" nie wygladalo to b.zle i chyba nawet byli pod wrazeniem, ze po 2 dniach tak mi wychodzi, ale jednak tych drobnych bledow jest zbyt duzo, aby to bez korekty kontynuowac.

      Usuń
    5. A z oddechem nie chodzi czasem o dodatkową stabilizację rdzenia w pasie? Kiedyś na blogu było wspominane, że takie wstrzymywanie powietrza może powodowac problemy.

      Usuń
    6. Co to za siłownia we Wro?

      Usuń
    7. https://www.facebook.com/strengthcoachpts?fref=ts

      Usuń
    8. Super Reda! ja na przykład bym się czuła urażona gdy bym prowadziła Twoje treningi za darmo a ty byś się chwalił gdzie to nie zaczerpnąłeś wiedzy z pieniądze i jeszcze się tym chełpił na blogu gdzie ludzie praktycznie mają kasę ale symboliczną:) przepraszam ale ja to tak odbieram:) i pewnie większość ...Myślę,ze jesteś za bardzo spontaniczny i nie myślisz czasami o innych...takie jest moje sugestywne zdanie i ja tak to odbieram:) i piszę co myślę,i też mieszkam we Wrocku...A te przysiady z podkładkami to chyba inna bajka:)

      Usuń
    9. Gabrysia, nie przesadzasz? Stefan sam napisał kiedyś Redzie ze dobrze jakby poszedł pouczyć sie snatcha np do dwuboistów. Czy ma mieć wyrzuty sumienia ze ma kasę na to ? :) Jego zycie jego kasa i ciężka praca.

      Usuń
    10. Rzeczywiście przyznaję przesadziłam ....każdy ma jakiegoś mola co go gryzie a jestem przewrażliwiona w temacie nie akurat posiadania tylko braku skromności....

      Usuń
    11. lubie ten sport i inwestuje w niego swoj czas i pieniadze. co w tym zlego?
      kazdy inwestuje w to na czym mu zalezy. to chyba normalne?
      jakiego braku skromnosci? ze cwiczylem z ciezarowcami z m.polski? bo nie kumam?

      Usuń
  51. Chcialbym jeszcze porozmawiac z Wami o low bar i high bar squatach. Te pierwsze uruchamiaja bardziej tylny lancuch a high bary bardziej przedni? Jakie jeszcze sa roznice? Dla kogo bardziej hbar a dla kogo low bar? https://www.google.pl/search?client=ubuntu&channel=fs&q=squat+low+bar+vs+high+bar&ie=utf-8&oe=utf-8&gfe_rd=cr&ei=uvppVMO2O8WF8Qe9rYDIBQ&gws_rd=ssl

    OdpowiedzUsuń
  52. Panowie mam pytanie odnośnie podciągania nachwytem. Ostatnio przeczytałem, że w tym podciąganiu też docelowo klatka powinna dotknąć drążka, a ja nawet nie jestem blisko. W podciąganiu podchwytem i chwytem młotkowym nie mam z tym najmniejszego problemu, klatka zawsze dotyka drążka. Czy zrezygnować na jakiś czas z innych rodzajów chwytu i skupić sie na tym, w którym jestem najwyraźniej kiepski? Dodam, że nawet próbując robić negatywy nie jestem w stanie przytrzymać klatki przy drążku i automatycznie opadam na wysokość podbródka. Nie wiem czy to świadczy o zaburzeniu balansu siłowego, może jednak w dużej mierze pomagam sobie rękoma, a przy nachwycie już nie mam jak? Zamieniam się w słuch.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szybko mogę tylko odpowiedzieć, że nie Ty jeden masz z tym problem i, że kiedyś ten temat był poruszany a Hormonie Wzrostu. Ja się tym później za bardzo nie interesowałem, bo z powodu kontuzji przeszedłem na podchwyt i już nie wróciłem dotąd do nachwytu. Teoretycznie powinno się w obu wersjach dotykać klatką do drążka ale w praktyce nigdy nie byłem w stanie nawet zahaczyć, o tę końcową fazę ruchu. Nie chodzi chyba nawet o brak siły tylko po prostu o budowę. Trochę tu spekuluję ale wydaje mi się, że za tę końcową fazę ruchu są odpowiedzialne tricepsy i przy chwycie na szerokość barków mam tam za bardzo rozjechane łokcie na zewnątrz, żeby mogły zapracować. Może gdyby tych łokci pilnować, żeby szły bliżej ciała, tak jak przy podchwycie? Najlepiej niech wypowie się Stefan :)

      Usuń
    2. W tej części dyskusji temat był poruszany:
      http://dziedzictwosandowa.blogspot.com/2013/09/nadal-dyskutujemy-o-diecie-i-treningu.html

      Fajnie by było docelowo napisać też o tym w FAQ, ale akurat zawiłości podciągania nie są moją mocną stroną :)

      Usuń
  53. Mateusz24 - problem może mieć różne podłoże. Może chodzić o budowę i proporcje kości. Niektórzy w niektórych pozycjach nigdy nie dociągną do klatki i wtedy lepiej robić w takim układzie, jak wychodzi Ci najlepiej. Możesz też mocniej popracować nad rotatorami głową długą tricepsa poprzez przenoszenie tricepsowe.

    Marek - cukrzycą typu 1 nigdy się dokładnie nie interesowałem. Jak się przegląda różne materiały to można odnieść wrażenie, że nikt dokładnie nie zna przyczyn. Wymienia się różne wirusy, bakterie, które powodują reakcje autoimmunologiczne itd. W moim bardzo mglistym odczuciu chodzi raczej o pewne wrodzone predyspozycje lub uszkodzenia w okresie płodowym, ale podkreślam, że tylko niezobowiązująco spekuluję. :)
    Co do zastrzyków to zdaje się, że są podawane wtedy, gdy chory straci przytomność. To raczej domena pogotowia ratunkowego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W. Davis wymienia jeszcze potencjalny udział glutenu we wczesnym dzieciństwie. Ciekaw jestem, czy cukrzyca typu I występuje np. u Eskimosów albo czy występowała u ludów pierwotnych?
      Wiem, że pogotowie podaje te zastrzyki i o ile się nie mylę może go podać każdy, kto umie obsługiwać strzykawkę. Chodzi mi raczej o to, że przy spadku cukru zaleca się zjedzenie węgli ale chociaż chwilowo to pomaga, to przecież na dłuższą metę tylko pogarsza problem. Dlatego czy nie byłoby lepszym rozwiązaniem podanie w takiej sytuacji glukagonu?

      Usuń
    2. A istnieje jakieś nagranie przenoszenia tricepsowego? Albo jak brzmi jego angielska nazwa?

      Usuń
    3. Ciężko znaleźć film, ćwiczenie rzadko spotykane na siłowniach :) Stefan tak je opisuje (leżysz na ławce):
      - trzymasz gryf nad górą brzucha
      - chwyt na szerokość barków, ew. trochę szerzej
      - ramiona ugięte pod kątem prostym, czyli masz kąt prosty między ramieniem i przedramieniem i cały czas ten kąt utrzymujesz
      - w tej pozycji przenosisz gryf maksymalnie za głowę i powrót nad górę brzucha.

      Usuń
    4. Brzmi ciekawie. A jakie są tego profity?

      Usuń
    5. U mnie zwiększyła się się długa głowa tricepsa, czułem także m. zębate i delikatnie rosciągnięcie klatki. Warto te ćwiczenie robić na ławce ze skosem ujemnym.

      Usuń
    6. A jaka jest zalecana ilość serii i powtórzeń?

      Usuń
    7. Nie ma. Musisz znaleźć dla siebie optimum, a i tak co jakiś czas trzeba zmieniać. Zacznij od rampy x 12.

      Usuń
  54. Jeśli ktoś ćwiczy dla siebie to kwestia ułożenia sztangi jest rzeczą indywidualną. Zależy od proporcji kostnych, od tego czy bardziej chcemy zaakcentować pracę przednich łańcuchów czy tylnych itd. Np. przy lekkich problemach z kręgosłupem lepszy będzie high bar.

    OdpowiedzUsuń
  55. @Marek: http://autoimmunesummit.com/ bardzo fajne, ale nie dałem rady wysłuchać wszystkiego co mnie interesowało
    zastanawiam się nad wykupieniem tapescriptów ale trochę za drogie jak na indywidualny zakup dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  56. Co Wam pomaga walczyć z kortyzolem? Jak sie odstresowujecie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spacery z psem, sex z dziewczyną i czytanie komiksów (Kaznodzieja, Niezwycięzony, i the Walking dead) :)

      Usuń
    2. Cholera, ani psa ani dziewczyny.. Może jeszcze ktoś ma jakieś sposoby?

      Usuń
    3. To może przygarnij kota,głaskanie jego futerka i mruczenie wpływa na mnie relaksująco. Oczywiście może być inne zwierze...nie którzy lubią krokodyle ale tu bym jednak zachowała ostrożność:)))Ale tak na serio Witamina C plus dużo snu

      Usuń
    4. Ja bym jeszcze zastanowił się jakie są źródła tego stresu i jak na nie reagujemy. Wiele stresowych reakcji możemy uniknąć przez prawidłową, pozytywną (czyli świadomą) reakcję. Np jak jedziemy samochodem i ktoś nam zajechał, albo próbuje nas na siłę wyprzedzić, to czy wyzywamy go przez dwie szyby :) czy też odpuszczamy i spokojnie jedziemy dalej nie dając się się sprowokować. Czy żyjemy w niepotrzebnym pośpiechu jak nakręceni, czy też pozwalamy się sobie na chwilę zatrzymać w ciągu dnia nie robić nic i być tylko z sobą i się tym cieszyć. To pozwala nabrać dystansu do wielu spraw i uświadomić sobie, że nie są one warte naszego zdrowia. Życzliwość i dobre relacje z innymi ludźmi też zmniejszają nasz poziom stresu. Co do praktycznych spraw to dodałbym jeszcze spacer po parku, lesie itd, techniki relaksacyjne, najprostsze to chyba położyć się na podłodze i starać się rozluźnić całe ciało zaczynając od stóp idąc po kolei aż do głowy. Zajmuję to 10-20min. Polecam również dobrą książkę najlepiej powieść a nie jakieś stresujące o diecie czy treningu :)

      Usuń
    5. Dzieki Siouks, ze przejales po mnie "dzial filozofii" na blogu ;)
      A tak na serio, to bardzo mnie cieszy i uczy i przypomina to co piszesz.
      Dziekuje!

      Usuń
  57. Co można jeść zamiast orzechów laskowych? U mnie w okolicy bardzo ciężko je dostać, a w zimie jest to niemożliwe. Czy avocado będzie dobrym zamiennikiem? Jeżeli nie to co innego?
    I jeszcze dla upewnienia, nogi w magnezie moczymy pod wieczór?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wcinam oprócz laskowych też migdały, orzechy włoskie,pestki dyni czasem pistacje, albo nerkowce, słonecznik. Avocado w lowcarb jak najbardziej.
      Moczenie nóg lepiej pod wieczór z powodu możliwej senności, chociaż ja kilka razy zrobiłem w dzień i nie odczułem żadnych negatywnych (tzn sennych) skutków.

      Usuń
    2. Słonecznik nie ma przypadkiem za dużo omega 6 i fitoestrogenów? Coś mi się tak kojarzy.

      Usuń
    3. Zawsze można skiełkować, powinien być wtedy bardziej jadalny

      Usuń
    4. 13 masz racje ze słonecznikiem racja dlatego jem go czasem.

      Usuń
  58. Stefan mam pytanie o sposób trzymania sztangi przy wszelkiego rodzaju wyciskaniach. Czy wierzchnie części dłoni (zaciśniętych na sztandze) mają być w równej linii z przedramieniem, czy mogą być odgięte do tyłu. Czy to ma jakieś znaczenie? Przy dużych ciężarach ten pierwszy sposób chwytania może być chyba mniej pewny.

    OdpowiedzUsuń
  59. http://anabolicmen.com/recommendations/
    Ktoś czytał te książki, albo może coś o nich słyszał?

    OdpowiedzUsuń
  60. Stefan, zauważyłem że podczas snatchacy clean stopy podczas "wyskoku" odchylają się na zewnątrz. Kiedyś tak nie miałem da się to jakimiś cwiczeniami skorygować ?

    OdpowiedzUsuń
  61. Słonecznika bym unikał, nerkowców zresztą też - łatwo uczulają. Reszta ok.

    Co do Redy to nim znowu wybuchnie kłótnia... Jeśli ktoś ma możliwość uczestnictwa w jakich sensownych warsztatach i stać go na to, to dlaczego nie? I na pewno lepiej robić to z olimpijczykami niż tzw. kulturystami czy trenerami personalnymi - bo o tych rzadko można się nauczyć czegoś sensownego.

    cooler - wygląda to wg mnie tak, że siła poszła w innych mięśniach, a pośladkowe średnie i małe nie urosły tak jak reszta. Pozwiększaj obciążenia w tych ćw., które masz na pośladki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno tak nie poszły, lata siedzenia na tyłku wychodzą. Dobra skupię się na tych cwiczeniach

      Usuń
  62. Zetknął się ktoś może z przypadkiem popsucia się moki do kawy? Z jakiegoś powodu woda zagotowuje się tylko w środku i nie przepływa tylko uchodzi w postaci pary. Przepływa tylko odrobinę ale nawet to się nie nadaje do picia. O co może chodzić? Muszę wymienić uszczelkę czy jak?

    OdpowiedzUsuń
  63. Bardzo fajny przepis na sałatkę z mięsem:

    1,5kg udek z kurczaka
    sałata
    ogórek
    czerwona cebula
    pomidor (opcjonalnie)

    Udka gotujemy i podsmażamy, siekamy warzywa i wszystko razem mieszamy i zalewamy sosem złożonym z śmietany, 2 łyżek musztardy, 2 łyżek majonezu i mielonej papryki.
    Przepis bardzo smaczny i, co ważne, ekonomiczny bo udka to chyba jedno z najtańszych rodzajów mięsa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze zapomniałem dodać, że podczas obierania mięsa z udek warto od razu zjeść skórę i różne chrząstki. Bardzo poprawia konsystencję sałatki :)
      Warto też poszukać ekologicznego majonezu. Ostatnio znalazłem taki z naprawdę fajnym składem, a mimo że drogi, to tak dużo go wcale nie schodzi.

      Usuń
    2. Marek, chyba jeszcze lepiej zrobić majonez samemu np http://paleogotujzjajem.wordpress.com/tag/majonez/, oczywiście musztardę która jest składnikiem majonezu również można zrobić samodzielnie.

      Usuń
    3. Jasne, że lepiej ale nie każdy ma czas :)
      I tak dużo czasu spędzam w kuchni. Jakbym jeszcze miał sam robić keczup, musztardę i majonez to chyba w ogóle bym nie wychodził :)
      Jedną z zalet, jakie ma dla mnie ta potrawa jest to, że nie licząc gotowania, jej przyrządzanie trwa 10 min., a jedzenia jest na cały dzień. A obieranie udek, jeśli nie chcesz dodawać skóry i chrząstek do sałatki i od razu je zjadasz, to praktycznie osobny posiłek :)

      Usuń
  64. Marek uszczelka do wymiany. Najlepiej kup taką silikonową. One kosztują więcej, ale długo trzymają. Jak robisz kawę na małym płomieniu to naprawdę bardzo długo.

    OdpowiedzUsuń
  65. Dzięki za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Mam pytanie - ostatnio miałem taki wypadek ze na udo spadł mi dosc spory ciężar.
    Byłem u chirurga ktory powiedzial ze jest ok. Tyle ze minął juz miesiac a nogi nie mogę zgiąć w pełnym zakresie a w miejscu uderzenia jest jeszcze jakby zbita tkanka. Chciałbym znów zacząć treningi ale chyba za szybko sie nie zapowiada. Co myslicie ? Czekać czy isc do innego lekarza ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uderzyłeś z przodu czy z tyłu? I nie możesz zgiąć bo nie masz siły w mięśniu na tyle czy pojawia się ból? Mógł się pojawić zrost i wtedy może być potrzebna pomoc fizjoterapeuty

      Usuń
    2. Jak minął już miesiąc i nie przechodzi to zdecydowanie potrzebny jest porządny leakarz.

      Usuń
    3. Siła jest ale lekki ból i po prostu nie chce isc dalej. Chyba, że na siłę.
      Poczekam jeszcze tydzien i najwyżej pójdę do lekarza.
      Dzięki.

      Usuń
  67. Stefan, chyba przeoczyłeś moje pytanie:

    "siouks19 listopada 2014 20:00

    Stefan mam pytanie o sposób trzymania sztangi przy wszelkiego rodzaju wyciskaniach. Czy wierzchnie części dłoni (zaciśniętych na sztandze) mają być w równej linii z przedramieniem czyli pionowo skierowane w górę, czy mogą być odgięte do tyłu. Czy to ma jakieś znaczenie? Przy dużych ciężarach ten pierwszy sposób chwytania może być chyba mniej pewny." (edit)

    OdpowiedzUsuń
  68. Koledzy, mam pytanie odnośnie dny moczowej. Czy ktoś może polecić jakiś sposób walki z tą chorobą? Dopadła mojego wujka. Facet koło 60, lekarze testują na nim różne leki, które raz pomagają, a raz nie.

    OdpowiedzUsuń
  69. siouks - zdecydowanie nadgarstki idą w linii prostej do przedramienia. Każde inne ustawienie grozi przeciążeniem i kontuzją.

    OdpowiedzUsuń
  70. Jarek, przede wszystkim dieta podobna do naszej może bez tak drastycznego obcinania węgli, ale na pewno cukier rafinowany, mąkę i inne do kosza , do tego odstawienie warzyw psiankowatych, i leków hamujących wydzielanie kwasu solnego, (Ranigast, Prazol, Controloc itp),

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I warto wprowadzić suplementację witamina C

      Usuń
    2. Dzięki Kolego ;)

      Usuń
  71. Zastanawiam sie jeszcze nad jednym, czy doktryna "nie wyciskamy za glowy" jest niepodwazalna? bo przeciez snatcha trzyma sie wlasnie za glowa. Mam wraznie, ze brak uzywania/wyciskania zza glowy powoduje ograniczenie w barkach. czy moje podejrzenia maja jakies odzwierciedlenie w rzeczywistosci?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moim zdaniem najbardziej kontuzjogenny jest początek czyli poderwanie sztangi z karku. Przy dużym ciężarze można zerwać rotatory. W każdym razie 90 % rozwalonych barków u rehabilitanta na mojej siłowni bierze sie z wyciskania za karku zwykłych i na maszynie Smitha

      Usuń
    2. W jaki sposób sobie wyobrażasz wyciskanie trzymając sztangę jak do snatcha?

      Usuń
    3. https://www.youtube.com/watch?v=zbNV-UnV7gg

      Usuń
    4. No dobra, ale jak przysiady ze sztangą nad głową mają się do wyciskania?

      Usuń
    5. tak, ze 3ymasz sztange WYCISNIETA nad glowa.

      Usuń
    6. http://youtu.be/vcr9KiBrEHg

      Usuń
    7. No to chyba będziemy musieli zmienić definicję wyciskania.

      Usuń
  72. Stefan, czy mógłbyś opisać zasady oddychania w trakcie ćwiczeń?

    OdpowiedzUsuń
  73. Sprawę wyciskania zza... w sumie wyjaśnił Cooler. Właśnie najbardziej kontuzjogenny jest początek ruchu na dole. Gdzieś od czubka głowy lub trochę niżej, ten problem znika. Jasne, że są ludzie robiący wyciskania zza karku i nic im nie ma. Tyle tylko, że po co ryzykować? Zysk jest niewielki, a ryzyko spore. Co więcej u wielu występuje problem z pełnym zakresem i ruchomością barków, ale w tym wypadku już lepiej wcale nie brać się za ćwiczenia olimpijskie.

    O oddychaniu już gdzieś było. Nie jestem pewny o co Ci chodzi. Generalnie w ćwiczeniach pull wdech bierze się w fazie pozytywnej, a w push odwrotnie. To jest jeszcze proste, gorzej jak tor ruchu jest dość długi lub jak w MC masz w zasadzie i pull i push w jednym :) Wtedy lepiej sobie to podzielić wg wyczucia. Lepiej zresztą zrobić kilka wdechów i wydechów niż na siłę trzymać dłuższy czas wdech.

    OdpowiedzUsuń
  74. "Co więcej u wielu występuje problem z pełnym zakresem i ruchomością barków, ale w tym wypadku już lepiej wcale nie brać się za ćwiczenia olimpijskie."

    Ja bym nawet postawil tezę, że u wiekszosci cos takiego wystepuje, ale dlaczego nie brac sie wtedy za cw olimpisjkie? Brac sie, ale powoli i stopniowo -poprzez zwiekszenie zakresu ROM i ruchomosci stawow- dochodzic do perfekcji w kazdym elemencie olimpijskiego boju. Tak jak z przysiadem atg. Nie uda sie kazdemu od razu, ale po konsekwentych probach i cierpliwosci...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli problem dotyczy układu kostnego i dodatkowo człowiek ma już trochę lat, to niestety niewiele da się zrobić. Jakby nie było to najlepiej każdy taki przypadek rozważać indywidualnie.

      Usuń
  75. Czy macie może jakieś sposoby/pomysły jak radzić sobie z siedzącym trybem życia? Pół dnia spędzam na uczelni siedząc na zajęciach, potem siłownia to trochę ulgi, ale potem znów w domu siedzenia przy nauce. Może przybieracie jakieś inne wygodne pozycje, np. do czytania? Problem niby niepozorny, bo wszyscy tak siedzą, ale potem wychodzą słabe pośladkowe, a może i hemoroidy w przyszłości ;/

    OdpowiedzUsuń
  76. Juz kiedys o to pytalem. Stefan zaleca po prostu czeste zmiany pozycji. Ja uwazam, ze calkowicie sie tego obejsc nie da niestety i tez mnie to meczy. Staram sie kiedy moge siedziec paleo, spacerowac czytajac (jesienia - zima niezbyt przyjemne, no i ciemno) oraz jesli moge lezec z noga mi wyzej na szwedzkiej pilce (choc jest ryzyko, ze zasne). Idealnie byloby chyba tak wycwiczyc paleo siad, zeby mozna w nim bylo siedziec godzinami. Albo jeszcze nauka w wannie zostaje :)

    OdpowiedzUsuń
  77. Mnie od dłuższego siedzenia boli krzyż i biorda, więc staram się robić przeprosty na stojąco, tudzież leżąc na brzuchu, a oprócz tego ćwiczenia na rozciąganie odcinka lędźwiowego...czasami w domu zamiast siedzieć na krześle klęczę na kolanach albo wybieram pozycje paleo ( tylko wtedy musze mieć stopy oparte na krześle z pozycji podłogi muszę się patrzeć do góry na monitor :P

    Tak btw..może nie jest to pytanie na miejscu ale czy ktoś z was udziela się na forum optymalnych? bo w tym temacie postać Stefana jest dość często wspominana ;)
    http://forum.dr-kwasniewski.pl/index.php?topic=4718.0

    OdpowiedzUsuń
  78. Dokończcie zdanie: Najlepsze żarcie na dobranoc to ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie na kolacje, ale ostatnio znalazłem ciekawy przepis na szybką przekąskę. http://paleogotujzjajem.wordpress.com/2012/04/07/kakaowy-mus-z-bananem/
      Co Wy na to?

      Usuń
    2. to na co mam ochote najwieksza i nie jadlem tego jako obiad I i obiad II i jest to tluszcz i mieso :)

      Usuń
    3. Reda, tłuszcz też? Czy nie jest tak, że na noc powinno się jeść samo białko?

      Usuń
    4. Przedew szystkim tłuszcz i białko

      Usuń
    5. Organizm w nocy się regeneruje a białko jest mu do tego niezbędne. Choć nie powiem, bo węgle sprawiają, że dużo lepiej się śpi.

      Usuń
    6. Dużo lepiej i dużo gorzej zarazem. Węgle podcinają naturalną nocną pulsację hormonu wzrostu i testosteronu. Najwymowniejszy przykład to osłabienie porannych erekcji u mężczyzn jedzących dużo węgli przed snem.

      Usuń
    7. W swoim czasie dietetyczka polskiej kadry kulturystów proponowała właśnie jedzenie węglowodanów przed snem. Rodzi się naturalne pytanie, skąd chłopcy brali niezbędne im hormony, skoro tych naturalnych się pozbawiali :)
      To samo zresztą dotyczy posiłków okołotreningowych. Pomijając wszystko inne węgle po treningu zbijają poziom wyżej wspomnianych hormonów, który się naturalnie podnosi po treningu siłowym.

      Usuń
    8. Krzys6 listopada 2014 12:50

      To nie jako ostatni posilek chociaz rzeczywiscie tak to wyglada. To 70g wegli rozlozone na caly dzien. Ziemniaki dodane do jednego posilku czasami, a czasami same owoce w ciagu dnia. Dlatego pytalem kiedy tych wegli nie jesc. Na pewno okolotreningowo nie bede ich jadl. I czy to ma duże znaczenie?
      Odpowiedz
      Stefan7 listopada 2014 09:34

      Znaczenie ma dla jednych dla drugich nie. Jak nie masz skłonności do otłuszczania się to nie ma aż takiego znaczenia kiedy je zjesz.

      Usuń
    9. Ok, a reasumując to tłuszcz jest konieczny czy wystarczy wyrobić normę tłuszczu w trakcie dnia, a na dobranoc zjeść samo białko np jajka?

      Usuń
  79. Lepiej jeść jaja jak Bozia stworzyła, czyli z żółtkiem. W naturze samego białka nie znajdziesz. No i narządy wewnętrzne ci podziękują.

    OdpowiedzUsuń
  80. Te dziewczeta wyraznie odbijaja sztange od bioder w clean i snatch. Czy to jest poprawne? Bo kiedys o to pytalem i Stefan mowil, ze nie, Wodyn pisal o "little push forward" a one tak na całego bum! To jak to wreszcie jest?
    https://www.youtube.com/watch?v=ilHRhAYS5d4

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Superman pull ;-)
      http://youtu.be/cJWgFx6EEZw

      Usuń
    2. Dla mnie to jest ten moment gdzie generujesz cala energie. Pierwszy martwy ciag to tylko podniesienie sztangi, potem "bum" I wystarczy tylko "wejsc" pod sztange ;-)
      http://youtu.be/_JTxv_LAd3M

      Usuń
  81. Reda tutaj Klokov na jakimś seminarium opowiada o odbiciu https://www.youtube.com/watch?v=QJskWqVcaE4

    OdpowiedzUsuń
  82. Reda cała rzecz się rozbija o to "litle" Wodyna :) Dopóki jest to lekkie odbicie nie ma problemu. Natomiast, jak sobie mocno walniesz dużym ciężarem, to sam pomyśl, co się może wydarzyć.

    OdpowiedzUsuń
  83. Tutaj są fajne ćwiczenia pomagające w snatchu.
    http://www.jtsstrength.com/articles/2014/11/23/complete-guide-snatch-movement-prep/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Ja w domu moge wykona pelnego snatcha, ale mam sztange b.za glowa niz uczyli mnie zawodnicy, z ktorymi trenowalem we Wro. I teraz pytanie czy lepiej robic tak jak robie czy wyrzucic calkowicie snatcha dopoki sie nie naucze tej wersji zawodniczej? Wg mnie nie wyglada to tak b. zle (juz kilka miesiecy robie) i dla mojej konstrukcj stawow jest naturalne. Ale jezeli zaczne robic przysiad ze szt nad glowa w pozycji zalecanej przez zawodowcow to sie zaczynam chwiac i lamac jak harmonijka.... grrr

      Usuń
  84. Pytanie o transcersus abdominis. Co bardziej wzmacnia ten mięsień po kilku latach treningu: zlote cwiczenia czy tez czestsze robienie abs roller i planck`a?
    https://www.google.pl/search?q=transversus+abdominis&client=ubuntu&hs=530&channel=fs&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=yPF1VMqqKInaPKTOgLAG&ved=0CAgQ_AUoAQ&biw=1215&bih=710

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bezapelacyjnie, złote. Szczególnie gdy robisz ćwiczenia z maksymalnym napięciem brzucha. Po roku ćwiczeń mogę nawet położyć sie pod maluchem..

      Usuń
  85. Pytanie odnośnie modlitewnika. Czy konieczne jest by się opierać klatką piersiowa? U mnie ten modlitewnik jest taki, że po oparciu klatką bardzo ciężko jest mi utrzymać łopatki spięte, bo kąt tegoż modlitewnika jest bardzo ostry w stosunku do tułowia. Zrzuciłem parę razy oparcie modlitewnika na sam dół, tak że opierałem się brzuchem i trochę oparcie chwytało o klatkę i w takim ustawieniu jest mi o wiele lepiej trzymać spięte łopatki, ale znowu klatka całą swą przednią powierznią nie dolega do oparcia. Czy możecie coś doradzić? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo nie da sie zrobic tego ćwiczenia opierając klatkę i mieć spięte łopatki jednocześnie. Z reguły na siłowniach nie można tak wysoko podnieść siedzenia. Ja to robię tak ze podnoszę tyłek opieram łokcie nieco poniżej gornego progu spinam łopatki wypijam klatkę. opuszczam ciężar prawie do wyprostuje . Ramiona ze sztangielka podnoszę nieco powyżej poziomu równoległego do podłogi.

      Usuń
    2. Ok, czyli dobrze robię ;) Bo oczywiście wszyscy patrzą na mnie jak na wariata jak nie opieram klaty i mam to oparcie nisko opuszczone.

      Usuń
    3. Miało być ramiona że sztangą

      Usuń
    4. To już lepiej wyżej oparcie ustaw a tyłek podnies ponad siedzenie. Najwazniejsze żeby nie wladac oparcia pod same pachy, bo wtedy przy większym ciężarze ciągniesz barkami

      Usuń
  86. Reda - zdecydowanie złote, ale na pewnym etapie może okazać się konieczne dodanie czegoś. Jeśli chodzi o poprzeczny to spróbuj takiej sztuczki - zrób planka z jednoczesnym mocny wciągnięciem brzucha.

    Modlitewniki współczesne są tak zbudowane, że czasem trzeba się nakombinować, by sensownie zrobić to ćwiczenie.

    OdpowiedzUsuń
  87. Dzien dobry. Czy moglby ktos podzielic sie opinia na temat stojakow pod sztange MS-S001 i poreczy do dipsow MP-1015. Chodzi mi o jakosc tych wyrobow, komfort uzytkowania itp. Bardzo dziekuje za ewentualne uwagi. (Przepraszam za brak polskich czcionek).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam takie poręcze - fajnie się na nich ćwiczy. Na stabilnym podłożu są bardzo stabilne. W dodatku możesz postawić je poprzecznie, w celu zmiany uchwytu. Mam je od jakichś 4 miechów i sobie chwalę.

      Od stojaków wymienionych przez Ciebie bardziej polecam te :
      http://allegro.pl/stojaki-treningowe-pod-sztange-magnus-power-mp1061-i4760721736.html

      Jak widzisz mają dodatkowe wzmocnienia po bokach. Przy dużych ciężarach zaczyna to mieć znaczenie. Takie właśnie mam i też sobie chwalę. Marbo mam tylko ławkę i też solidna muszę przyznać.

      Usuń
  88. http://sklep.sekretyzdrowia.pl/klekosiad-krzeslo-rehabilitacyjne-niebieski-p-183.html
    Przypadkowo znalazłem. Co o tym sądzicie? Jest to dobra alternatywa dla zwykłego krzesła?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda ciekawie ale powinni dodawać w pakiecie, różaniec.

      Usuń
    2. Nie jestem do końca przekonany. Jak ktoś nie napina rdzenia to zmiana pozycji na taką będzie bardziej szkodliwa niż na zwykłym krześle, a jak napina to wielkiej różnicy nie ma.

      Usuń
    3. A mnie na ergonomii uczyli, że klękosiad jest lepszy. Albo regulowany blat, żeby móc pracować na stojąco (w Skandynawii obowiązkowy)

      Usuń
    4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    5. Nie wyobrażam sobie klęczenia na tym powiedzmy 6 h w pracy. Zaburzenia limfatyczne murowane, I jak wstać z tego jak ostatnio na chrzcinach miałem problem po 5 minutach w takiej pozycji a kolano czułem następne 2 h. Ale skoro tak uczyli na ergonomii to się trzeba zastanowić nad zakupem.

      Usuń
    6. A mnie od siedzenia na krześle 3 lata temu dupa bolała. Taki argument z tymi chrzcinami.
      Też sobie klęczenia tak 6h nie wyobrażam, ale siedzenia 6h bez przerwy również nie.
      http://www.zdrowebiuro.pl/klekosiad.php

      Usuń
    7. Nie czytaj wybiórczo i pomyśl, kiedy jest łatwiej, zaburzyć przepływ limfy i krwi, klęcząc czy siedząc na dupie? Ja sobie wyobrażam siedzenie na tyłku 20h/dziennie z lekkimi przerwami przez dwa tygodnie bo to robiłem . Na tym sobie nie wyobrażam 1h. Nie czytam linków z portali typu zdrowebiuro

      Usuń
    8. Do tego dochodzi fakt, że jak ktoś ma problemy z kręgosłupem i się np. garbi, to na tym dojdzie mu kompensacja w odcinku lędźwiowych.

      Usuń
    9. Miałem kiedyś takie krzesło i jest rzeczywiście wygodniej. Przez pierwsze pół godziny. Potem kolana zaczynają bolec i praktycznie nie da się wysiedzieć w tej pozycji. Poza tym siedząc na zwykłym krześle, można utrzymać prosty kręgosłup z napiętymi mięśniami brzucha i jednocześnie się podpierać łokciami np. o biurko. Na klęczniku jak się przechylisz do przodu to jeszcze bardziej wszystko zaczyna boleć.
      Tak naprawdę najlepiej byłoby siedzieć na podłodze ale konia z rzędem jak ktoś znajdzie takie biuro, gdzie by się na taki widok nie popukali po głowie :)
      Natomiast w domu to moim zdaniem najlepsze rozwiązanie.

      Usuń
  89. Pytanie o push press. Przez ponad pol roku nie mialem tego cw w planie, teraz od kilku tyg, robie w każdym dniu treningowym. Nigdy nie bylem mocarze w tym cwiczeniu i teraz tez okolo 70 zauwazam tak duzy spadek dynamiki, ze zamienia mi się to prawie z zolnierskie i robi sie ciezko. A wiec najprawdopodbniej generuje za mala dynamike z bioder (moze za bardzo pracuja kolana a za malo biodra?) jak to poprawić najskuteczniej? Chialbym chociaz swoj ciezar ciala moc (raz na poczatek) do gory dac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moze ćwierć przysiady największym cięzarem po krótkiej rampie przysiadów pełnych-dynamicznie? No i dziwne ze przy dużych cięzarach robi ci sie żołnierskie wyciskanie, ja z tym walczę przy małych

      Usuń
  90. To jest tak, że niestety dynamika najszybciej zanika. I nie chodzi tu tylko o ogólną cechę, ale o konkretny układ, czyli dynamikę w konkretnym ćwiczeniu. Nie wchodzi tu do końca korelacja z siła. Można być silnym, ale wolnym. Jak nie robiłeś długo PP to taka sytuacja jest normalna. Spróbuj może na początek poprawić wynik rampą razy 2. Do tego jak robisz przysiady to pierwszą lekką serię w rampie staraj się robić z wyskokiem w górę.

    OdpowiedzUsuń
  91. Czy ktoś z was przechodził kamice nerkową? Dzisiaj w nocy dopadł mnie atak kolki nerkowej, myślałem że zejdę z bólu, oczywiście musiała interweniować karetka, generalnie zrobili rtg usg ale kamieni nie wykazano po za tym że piramidka prawej nerki jest poszerzona, wiec alko kamyk poleciał ( w co wątpie ) albo się gdzieś ukrył, więc potrzebne będą badania urologiczne, ale to nie prędko.
    Boli dalej i zaczynam martwić się jak będzie w nocy
    Czy ktoś z was przechodził takie katusze i wie jak sobie z tym radzić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy mocno boli kąpiel w gorącej wodzie,schodzenie po schodach gdy ból minie pić ocet jabłkowy i to http://www.tetraplegik.com/forum/viewtopic.php?t=9549.Czasami to nie musi być kamień tylko piasek...

      Usuń
  92. Anonimowy. Mam takie jak w linku i polecam. Od czasu do czasu kumpel spawa mi inne rurki jako chwyty. Raz od wewnątrz, raz do wewnątrz, chudsze, grubsze i jakie chcesz. Świetna sprawa.
    http://www.kelton.pl/produkt.php/2/18/309

    OdpowiedzUsuń
  93. Stojaki te opisane przez Marcina mam i to nawet cztery. Jedne przyciąłem i służą mi do rack pulla i wioseł. Dobry sprzęt. Pzdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba pomyliłem link. Poręcze mam te:
      http://www.kelton.pl/produkt.php/2/18/309

      Usuń