Pokazywanie postów oznaczonych etykietą depresja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą depresja. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 kwietnia 2021

Barki w szeroko rozumianym kontekście mobilizacji i rehabilitacji cz. 1

Złożoność problematyki z trudności

Im bardziej zgłębia się jakiś problem, tym mocniej widzi się jego złożoność. Dla dyletanta wszystko jest proste i przejrzyste. Po przeczytaniu jednej książki lub artykułu wie wszystko! Po przeczytaniu kolejnej publikacji nieco mniej itd. Bynajmniej nie próbuję nikogo obrażać. Każdy z nas w jakimś stopniu przechodził takie etapy zdobywania wiedzy. Jedyny kłopot z tymi, którzy szybko zatrzymali się na pierwszych kilku książkach. Nierzadko tacy ludzie pozują później na siłowniach lub w sieci na ekspertów. Pisałem już o problemach z barkami wielokrotnie, podejmując temat od różnych stron. Wiem, że bynajmniej nie wyczerpałem zagadnienia, a jedynie je musnąłem. Jest to problem wieloaspektowy, który trudno opisać w dużej książce, a co dopiero w artykule czy nawet serii artykułów.

poniedziałek, 25 maja 2020

Receptory androgenowe i nie tylko cz. 6


Co ma wpływ na wrażliwość RA? cz. 3
Ostropest plamisty (Sylimarol) - Przez wiele lat zioło to - najczęściej sprzedawane w formie tabletek o nazwie Sylimarol - był uważany za środek poprawiający pracę wątroby. Dziś już wiadomo, że jest dokładnie odwrotnie. Raczej szkodzi wątrobie i zaburza pracę układu trawienia. Mało kto też wie, że mocno blokuje receptory androgenowe. Ironia losu polega na tym, że przez dziesięciolecia Sylimarol był w środowiskach koksiarskich uważany za dobrą "osłonę wątroby" i przyjmowany w dużych ilościach w czasie trwania cykli sterydowych.

piątek, 10 stycznia 2020

Medytacja i trening mentalny cz. 17


Podsumowanie tematu medytacji
W zasadzie na tym chciałbym na razie zakończyć temat medytacji jako takiej. Pewne rzeczy dopowiem jeszcze na końcu tego cykl, a być może kiedyś napiszę coś więcej w nowej serii artykułów. Być może część osób uzna, że napisałem za mało i niekiedy sam odnoszę takie wrażenie. Jednoczenie momentami czuję coś wręcz przeciwnego, że już powiedziane zostało za dużo. Trudno to wyważyć, a nie zawsze i w każdej dziedzinie należy wszystko ogłaszać publicznie. Zawsze znajdzie się ktoś kto coś opacznie zrozumie i zrobi sobie krzywdę. Dlatego póki co koniec tematu. Teraz spróbuję dopowiedzieć jeszcze kilka rzeczy na temat treningu mentalnego.

sobota, 4 stycznia 2020

Medytacja i trening mentalny cz. 16


Akceptacja swojej złej strony
To kolejna bardzo ważna rzecz, którą trzeba zrozumieć i przepracować, a o której nie wspominają poradniki "taniej medytacji". Każdy z nas ma w sobie pokłady zła i okrucieństwa. O wiele większe niż chcielibyśmy kiedykolwiek przyznać. Jasne, że lepiej myśleć o sobie jak o nieskazitelnym bohaterze albo niewinnej ofierze. "Wszyscy inni to k... i złodzieje", ale nie ja. Znam przypadki mnóstwa osób znęcających się z radosnym uśmiechem nad słabszymi - fizycznie i psychicznie - i jednocześnie zachowujących jak najlepsze zdanie o swojej niewinności i wspaniałych przymiotach charakteru. Tymczasem w głębi jaźni każdego z nas drzemie prawdziwy SS-man znęcający się na ludźmi w obozie koncentracyjnym. Jeśli oburzasz się czytając te słowa i uważasz, że Ciebie nie dotyczą... czas się obudzić i przestać żyć w iluzji. Nim pójdę dalej jeszcze słowo o równouprawnieniu - nie jest tak, że mężczyźni są bardziej okrutni. Jesteśmy w tym równi. Kobiety również potrafią być okrutne i bezlitosne, choć zwykle z powodu mniejszej siły fizycznej, inaczej to wyrażają. To nie testosteron wyzwala najgorsze rzeczy, ale siły drzemiące w głębi każdego z nas.

niedziela, 22 grudnia 2019

Medytacja i trening mentalny cz. 14


Opis kolejnych etapów medytacji
6. Przeżycia archetypiczne
To głównie są zwykle wcześniejsze wcielenia w zwierzęta lub rośliny. Takie przeżycia nie muszą świadczyć o reinkarnacji. Mogą być po prostu formą wglądu w przeszłość. Subiektywną i w jakimś stopniu nieprawdziwą lub obiektywną - trudno to na dziś uczciwie stwierdzić. Na tym etapie można też doświadczać spotkania różnych bóstw, demonów czy innych bytów. Ich przebieg i forma, jak i to co się "objawia" jest zwykle powiązane z kulturą i religią w jakiej się wzrastało oraz z własnym światopoglądem. Jednak bywa i tak, że te doświadczenia przeczą zupełnie dotychczasowym poglądom.

wtorek, 17 grudnia 2019

Medytacja i trening mentalny cz. 13


Etapy medytacji
Etapy medytacji opisane poniżej zaczerpnąłem częściowo od profesora Grofa. Zostały przeze mnie nieco zmodyfikowane, usystematyzowane i uzupełnione. Po ich opisie podam jeszcze kilka uwag, ale już teraz podkreślam, że nie należy do nich podchodzić instrumentalnie ani też na siłę doszukiwać się ich w swoim życiu i medytacji. To tylko drogowskazy.

piątek, 13 grudnia 2019

Medytacja i trening mentalny cz. 12


Paradoks odprężenia
Im bardziej pragnie się odprężenia, tym trudniej je osiągnąć. Jest to swoisty paradoks, ale jeśli dobrze się nad tym zastanowić to wcale nie jest to aż takie dziwne. Gdy się spinamy wewnętrznie i usiłujemy odsunąć od siebie wszystkie nieprzyjemne myśli, uczucia, czy problemy - tak naprawdę tylko zwiększamy ich siłę. Wytwarzamy wewnętrzne napięcie. Stare zadania łatwo wykaże jak działa ten mechanizm. Spróbuj jak najdłużej nie myśleć o białym koniu. Ile wytrzymałeś? 2 sekundy, a może 3? Koń ciągle wraca? No właśnie. Nie można sobie tak po prostu nakazać nie myśleć o czymś lub czegoś nie czuć. Wiele osób zachowuje się wobec samych opresyjnie spychając wszystko w głąb podświadomości. Takie osoby nie tylko są ciągle napięte i sfrustrowane. Są zwykle trudne w relacjach międzyludzkich. Są apodyktyczne, wiecznie naburmuszone, chcą wszystko i wszystkich wokół siebie kontrolować. Nie potrafią zdobyć się na prawdziwą serdeczność, a gdy już próbują ją okazywać odbiorca ma silne wrażenie sztuczności, czy nawet fałszywości. Prędzej czy później odbija się to na zdrowiu.

niedziela, 8 grudnia 2019

Medytacja i trening mentalny cz. 11


Normalny stan - praktyka
Medytacja to nie zawsze wodotryski, najczęściej rutyna i poczucie tego, że się nie udaje. Jeśli ktoś chce praktykować medytację jako kolejny środek uspokajający i zapewniający błogostan, niech od razu przestanie. Niech przestanie czytać dalej i niech przestanie myśleć o medytacji. To jest proces. Ciężka i wyczerpująca praca. Dająca spokój, ale czasem też wpędzająca w paniczny lęk. Obecnie namnożyło się różnorakich guru i nauczycieli obiecujących tylko spokój i niesłychane odprężenie. To zwykli oszuści i naciągacze! Mnóstwo kursów, książek i wykładów, obiecuje relaks i uspokojenie już po kilku dniach czy tygodniach medytacji. Tak nie jest! Najgorsze co można zrobić to dać się zwieść takiej butelkowanej i zmacdonaldyzowanej duchowości.

środa, 27 listopada 2019

Medytacja i trening mentalny cz. 8


Żywienie a motywacja
Nadmiar węglowodanów i przyzwyczajenie organizmu do zbyt częstych posiłków działa demotywująco. Dzieje się tak z powodu dużych wahań cukru we krwi. Zwykle pojawia się również ospałość. Przeraża mnie, gdy czytam choćby u takich autorytetów w dziedzinie sportu jak Tudor Bompa, że zawodnik powinien zjadać do 12 gram węglowodanów na każdy kilogram masy ciała w ciągu dnia, a na godzinę przed treningiem 7 gram węglowodanów na każdy kilogram masy ciała. Po czymś takim już chyba wcale nie ruszyłbym się z fotela. Nie mam zamiaru zaprzeczać temu, że istnieją mutanty potrafiące szybko przybierać masę mięśniową dzięki bardzo dużej ilości jedzenia, także węglowodanów, jednak stanowią nieliczną część populacji, a co więcej takie podejście i tak w późniejszym wieku zwykle się mści. Natomiast większość ludzi po prostu nabierze tkanki tłuszczowej, jeśli nie nabawi się przy okazji cukrzycy. Duże ilości jedzenia wcale nie przyspieszą u nich przyrostów mięśni, chyba, że sięgną po wspomaganie farmakologiczne.

poniedziałek, 21 października 2019

Medytacja i trening mentalny cz. 4


Zamartwianie się i planowanie
Jak już pisałem, każdy z nas ma jakieś problemy. Począwszy o tych banalnych, po bardzo poważne. Wprawdzie problemy będą się zmieniać, ich natężenie rosnąć lub spadać, lecz rzadko zdarzają się okresy w życiu, gdy nie ma żadnych kłopotów i nic nam nie przeszkadza. Wobec problemów można przyjąć trzy postawy, pomijając złudne wrażenie, że nadejdzie czas, gdy ich nie będzie. Pierwsza postawa to nieustanne zamartwianie się: "Jak to załatwić?", "Jak to zrobić?", "Co będzie jeśli...?". Gdy pojawiają się poważniejsze kłopoty zaczynają się zaburzenia snu, problemy jelitowe i inne objawy psychosomatyczne. Postawa ta jest w pewnej mierze nacechowana niewiarą we własne siły i możliwości. Muszę uczciwie przyznać, że mimo lat pracy nad sobą, taka postawa nie jest mi obca. To właśnie taki rodzaj stresu lub raczej formy podejścia do niego, jest tym szkodliwym, o którym tak często trąbi się na około. W odniesieniu do treningów siłowych często przejawia się to myślami w stylu: "Dziś mi się nie uda za dużo ponieść", "Ostatnio poszło dobrze, ale dzisiaj..." itp.

poniedziałek, 25 lutego 2019

Dogmaty, a agresja i stan umysłu cz. 3


Dodatkowe wyjaśnienia
Na wstępie kolejnej części pragnę jeszcze raz przypomnieć i przestrzec. Z agresją treningową można zacząć eksperymentować wtedy, gdy ma się w miarę przepracowaną technikę ćwiczeń, w których chcemy ją zastosować. Często też dobrze zacząć takie próby na ruchach skróconych np. z asystą racka. Tak by zapewnić sobie względnie jak największe bezpieczeństwo. Może się zdarzyć - a niedawno takie coś mi się zdarzyło - że agresywnie wypchnięta w górę sztanga wcale nie pójdzie w górę, tylko nagle skręci w bok.

sobota, 13 października 2018

Internetowi "badacze" i "naukowcy", czyli o manowcach zdobywania wiedzy cz. 4


Dobór danych i interpretacja badań
Teraz dochodzimy do interpretacji wyników, które też nie są wolne od różnych manipulacji. Szczególnie podatna jest na to statystyka. Można również pominąć niewygodne dane uznając je za nieistotne. Już sam dobór badanych osób, czy np. populacji może być bardzo tendencyjny. W badaniu diet nierzadko podaje się wyniki ankiet lub stosuje uogólnienia typu "warzywa i owoce", "tłuszcz" - tylko jaki? Jest ogromna różnica pomiędzy spożywaniem niskowęglowodanowych warzyw, a jedzeniu współczesnych przeładowanych cukrem owoców. Co nikomu jakoś nie przeszkadza twierdzić, że "owoce i warzywa są bardzo zdrowe". W badaniu szkodliwości tłuszczu często wykorzystuje się oleje roślinne i margaryny. Zresztą po bliższej analizie okazuje się, i tak wg zaleceń badaczy w takiej diecie więcej jest węglowodanów niż tłuszczu.

wtorek, 15 maja 2018

Reakcje na stres a motywacja cz. 9


Poczucie kontroli i celowości
Co ciekawe poczucie kontroli zmniejsza napięcie i ogranicza długotrwałe wydzielanie glikokortykoidów. Sam po sobie wiem, że nic tak bardzo mnie nie męczy i nie denerwuje, jak sytuacje, w których jestem bezradny. Gdy nic nie mogę zrobić. Jedynie czekać na to co zrobią inni lub w ogóle przyjąć, że w danej sprawie nic nie da się zrobić. Inaczej jest, gdy czujemy się panami swego życia. Mamy poczucie własnej siły i wartości. Już samo to może poprawić stan zdrowia. Niestety służba zdrowia nie korzysta z tej informacji. Pacjent w poradni, a jeszcze bardziej w szpitalu, staje się przedmiotem. Jemu się tylko poleca zażywać takie a nie inne leki, ewentualnie robi się to za niego. Zostaje "otoczony opieką" i pozbawiony kontroli nad własnym życiem i zdrowiem. Rzadko się zdarza, by lekarz naprawdę konsultował się z pacjentem i wyjaśniał przynajmniej pobieżnie rodzaj terapii. Nie chodzi tu o jakieś skomplikowane wykłady, ale danie człowiekowi poczucia wyboru i kontroli. Mamy zamiast ludzi przypadki. To "woreczek żółciowy", to "złamana noga", to "ten guz". Wiele się też mówi o postawie obywatelskiej, ale póki co większość zbiurokratyzowanych instytucja działa tak, by jak najbardziej pozbawić człowieka autonomii, by go uprzedmiotowić. Żyjemy w świecie aż nadmiernie kafkowskim.

niedziela, 31 grudnia 2017

Rozważania o depresji cz. 12


Kompleks Edypa i Elektry

Postanowiłem odwołać się do jeszcze jednego przykładu, by ostatecznie pokazać, iż bynajmniej moje nastawienie nie jest tylko wyrazem subiektywnych uprzedzeń. Zapewne każdy z Was słyszał o kompleksie Edypa i kompleksie Elektry sformowanych przez Freuda. Każdy chłopiec w głębi duszy pragnie zabić ojca i spółkować ze swoją matką, a każda dziewczynka pragnie pozbyć się matki i zostać partnerką seksualną swojego ojca.

czwartek, 21 grudnia 2017

Rozważania o depresji cz. 11


Wybór rodzaju terapii i terapeuty - wstęp

Tak oto dochodzimy do tego co powinno stanowić podstawę rozwiązania problemu. Czasem faktycznie tak jest, ale bywa i tak, że sama terapia staje się problematyczna. Nie będę już roztrząsał kwestii wszelkich nadużyć, jakich dopuszcza się psychologia. Tu znowu tylko odsyłam do publikacji Tomasza Witkowskiego.

środa, 6 grudnia 2017

Rozważania o depresji cz. 10


Jeszcze o środkach farmakologicznych

Dopiero jakiś czas po opublikowaniu poprzedniej części zdałem sobie sprawę z faktu, że zapomniałem podać niektórych ważnych informacji. Tak niestety bywa, gdy pisze się na raty i nie przygotowuje z góry całości. Nawet wtedy często mogą się zdarzyć przeoczenia. Stąd biorą się nowe i poprawione wydania. Dlatego też pozwolę sobie w tym miejscu wrócić do kwestii leków.

poniedziałek, 4 grudnia 2017

Rozważania o depresji cz. 9


Antydepresanty i inne środki farmakologiczne

Antydepresanty to środki dość kontrowersyjne. Niewątpliwie przepisuje się je obecnie zbyt często i zbyt ochoczo. Czasami nawet wówczas, gdy nie chodzi tak naprawdę o żadne schorzenie psychiczne lub też wystarczyłaby odpowiednia terapia czy też zmiany dietetyczne, o których pisałem na początku. Czy oznacza to, że jestem przeciwnikiem antydepresantów? Nie do końca. Wywołują wiele skutków ubocznych i mogą w przyszłości przyczynić się do powstania sporej liczny stanów chorobowych u osoby, która je przyjmuje. Przy czym otyłość to wówczas najmniejszy z problemów, jakie się pojawiają. Warto sobie zdawać z tego sprawę. Są jednak sytuacje, gdy cierpienie danego człowieka oraz problemy jakie sprawia swoim bliskim mogą usprawiedliwiać przepisanie antydepresantów.

sobota, 25 listopada 2017

Rozważania o depresji cz. 8


Podejście do konfliktu

Wspomniałem już wcześniej o odgrywaniu ról. To jedna z tych rzeczy, które po prostu w życiu występują. Tak samo jak konflikty. Ani jednego ani drugiego nie możemy uniknąć. Nim jednak szerzej zajmę się konfliktami, chciałbym jeszcze zauważyć pewną zależność. Niekiedy to właśnie rola, jaką w danym momencie pełnimy popycha nas do konfliktu lub sprawia, że dany konflikt się zaognia. Na przykład jesteś szefem i czujesz, że na określone zachowanie czy słowa pracownika musisz zareagować "jak szef". Najczęściej oznacza to nie mniej ni więcej tylko - ostro! Podobnie może być w relacji rodzica do dziecka. "Jak on mógł się tak do mnie odezwać?"; "Czy ona już zupełnie mnie nie szanuje i nie liczy się z moim zdaniem?". Czujmy się zagrożeni w naszej roli i już wybuch gotowy.

piątek, 27 października 2017

Rozważania o depresji cz. 5


Środowisko

Istnieje szereg czynników środowiskowych, które mają wpływ na naszą psychikę. Nie piszę tu na razie o ludziach i relacjach z nimi. Tym zajmę się później. Na razie przyjrzyjmy się innym elementom. Wystarczy przytoczyć na początek prosty przykład. Zastanówcie się jak Wam się wstaje rano w słoneczny dzień, a jak wtedy gdy jest zachmurzone. Proste i banale, ale już często nastraja nas pozytywnie lub negatywnie do całego dnia.

niedziela, 22 października 2017

Rozważania o depresji cz. 4


Jelita

Nim przejdę dalej chciałbym na krótko zatrzymać się na jelitach. Nie chcę się tutaj rozwodzić nad tym problemem, bo napisano już na temat wystarczająco dużo. W związku z jelitami mamy do czynienia z dwoma podstawowymi problemami. Jeden z nich wynika z tego co opisałem w poprzedniej części. Niski poziom kwasu solnego powoduje, że do jelit trafia sporo źle wstępnie przetrawionego pokarmu. Po drodze często jeszcze mamy problemy z wydzielaniem żółci, która jest niezbędna w trawieniu tłuszczów.