Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Suplementy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Suplementy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 31 grudnia 2020

Nie do końca o odchudzaniu cz. 14

Piołun na wydzielanie żółci

Piołun jest jednym z zapomnianych leków na problemy trawienne. Był czas, że niektórzy nadgorliwi fanatycy wręcz uważali go za narkotyk. Zapewne tym narwańcom chodziło tak naprawdę o absynt. Jest też faktem, że w namiarze piołun może być toksyczny (zawiera tujon), ale większość rzeczy w namiarze bywa toksyczna. Nikt nie powinien przesadzać z jego konsumpcją, jednak piołun to bardzo tanie zioło szczególnie przydatne w trawieniu tłuszczu, gdyż pobudza wydzielanie żółci i jej przeprowadzenie do dwunastnicy. Działa też bakteriobójczo i pomaga w pozbyciu się ewentualnych pasożytów. Oczywiście smak nie jest przyjemy - przynajmniej dla większości - ale czasem warto się poświęcić dla zdrowia.

poniedziałek, 7 grudnia 2020

Nie do końca o odchudzaniu cz. 12

 Zastrzeżenia do kuracji układu trawienia

Nim przejdę dalej muszę jeszcze dodać, że nie zawsze chodzi o tłuszcz jako taki. Czasem mogą wystąpić problemy z trawieniem określonych tłuszczy, a inne toleruje się dobrze. Rzecz rozbija się tak o poszczególne enzymy, jak i o florę bakteryjną jelit. W grę może też wchodzić zbyt mało żółci, problemy z wątrobą czy woreczkiem żółciowym.

niedziela, 28 czerwca 2020

Haroldek - eksperyment, 100 gram kako dziennie


Eksperyment jest prowadzony przez Haroldka i na jego własną odpowiedzialność. Wcześniej ostrzegłem go przed możliwymi niepożądanymi skutkami. Powodzenia.

poniedziałek, 25 maja 2020

Receptory androgenowe i nie tylko cz. 6


Co ma wpływ na wrażliwość RA? cz. 3
Ostropest plamisty (Sylimarol) - Przez wiele lat zioło to - najczęściej sprzedawane w formie tabletek o nazwie Sylimarol - był uważany za środek poprawiający pracę wątroby. Dziś już wiadomo, że jest dokładnie odwrotnie. Raczej szkodzi wątrobie i zaburza pracę układu trawienia. Mało kto też wie, że mocno blokuje receptory androgenowe. Ironia losu polega na tym, że przez dziesięciolecia Sylimarol był w środowiskach koksiarskich uważany za dobrą "osłonę wątroby" i przyjmowany w dużych ilościach w czasie trwania cykli sterydowych.

sobota, 16 maja 2020

Receptory androgenowe i nie tylko cz. 5


Co ma wpływ na wrażliwość RA? cz. 2
Magnez - Na temat tego minerału można napisać całe tomy i w rzeczywistości już co najmniej tyle napisano. Bierze udział w przynajmniej ok. 300 poznanych do tej pory procesach. Między innymi w produkcji testosteronu i jego konwersji do DHT. Jednocześnie obniża poziom aromatazy i SHGB. Przyspiesza regenerację ATP. Jako ważny czynnik syntezy białek ma pozytywny wpływ na wrażliwość AR. Nie zapominajmy, że receptory to nic innego jak odpowiednio zbudowane białka.

poniedziałek, 13 kwietnia 2020

Receptory androgenowe i nie tylko cz. 1


O nadmiernej ekscytacji
Już przynajmniej od kilkudziesięciu lat słowo "testosteron" wzbudza sporo emocji. Zarówno u wojujących feministek, dla których stanowi najgorszą obelgę, jak i u wszelkiej maści adeptów sportów siłowych. Wystarczy, że w opisie jakiegoś suplementu pojawi się stwierdzenie, że podnosi poziom testosteronu, by od razu też podniósł się poziom jego sprzedaży przy jednoczesnym spadku poziomu środków finansowych u klientów.

niedziela, 4 listopada 2018

Internetowi "badacze" i "naukowcy", czyli o manowcach zdobywania wiedzy cz. 7


Powierzchowna wiedza
Niewątpliwie jesteśmy obecnie zasypywani gradem informacji. Są to informacje o różnym charakterze, ale jednocześnie im jest ich więcej, tym też zwykle spada ich wartość. Kiedyś, by zapoznać się z jakimś tematem trzeba było przeczytać przynajmniej kilka książek. Dziś wystarczy kilka minut wyszukiwania w google lub w wikipedii. Dostaje się szybko dawkę wiedzy, lecz siłą rzeczy jest to dawka powierzchowna. Ta łatwość też sprzyja utrwalaniu się lenistwa umysłowego. Po co zgłębiać wiedzę, skoro mogę się dowiedzieć "wszystkiego" w kilka minut? Tak oto powstaje internetowy ekspert. Człowiek, który zna się na wszystkim. Zwykle bardzo powierzchownie, czyli tak naprawdę nie zna się wcale. Stare powiedzenie mówi, że człowiek, który przeczytał tylko jedną książkę jest bardziej niebezpieczny od tego, który nie czytał nic. Jego dzisiejsza wersja powinna mówić - najbardziej niebezpieczny jest ten kto czyta abstrakty, wyniki googla i wikipedię, a nie przeczytał żadnej książki.

czwartek, 13 września 2018

Roztrenowanie i regeneracja cz. 2


Wnioski z eksperymentu
Akumulacja zmęczenia jest czymś ogólnie dobrym. Pomaga w rozwoju. Szczególnie, gdy mamy do czynienia z opornymi partiami mięśniowymi. Jednak wszystko działa do czasu i nie należy z tą akumulacją przesadzać. W każdym razie nie należy tego robić nazbyt często. Wszystko ma swoje granice. Rzecz w tym, by obserwując swój organizm nauczyć się tego, kiedy się zatrzymać. Wraz ze wzrostem poziomu wytrenowania można pozwalać sobie na coraz więcej.

środa, 18 lipca 2018

Lekceważone przyczynki do zdrowia i do odchudzania cz. 3


Nie tylko szkorbut, nie tylko antyoksydant
Zacznę od tego, że witamina C bierze udział w kilkuset różnych reakcjach biochemicznych w naszym organizmie. Spora cześć z nich nie została jeszcze przebadana i do końca wyjaśniona. Sprowadzanie jej do roli przeciwdziałania szkorbutowi czy też jako antyoksydantu - modne słówko w arsenale współczesnego dietetyka - jest wyrazem zwykłej ignorancji. Szkorbut to stan, w którym poziom witaminy C w organizmie jest już praktycznie zerowy, ale nawet dawki rekomendowane, które zapobiegają szkorbutowi tylko maskują problem. Są ciągle niewystarczające do prawidłowego funkcjonowania. Natomiast antyoksydanty to osobny i bardziej niż się powszechnie sądzi złożony problem. Dlatego o tym napiszę kiedy indziej.

piątek, 13 lipca 2018

Lekceważone przyczynki do zdrowia i do odchudzania cz. 2


Moja przygoda z witaminą C
Momentem przełomowym był fakt natrafienia na kilka publikacji na temat roli witaminy C. Początkowo podszedłem do tego bardzo sceptycznie, bo przecież tyle już razy próbowałem różnych rzeczy i nie odczułem żadnej poprawy. Próbowałem ze zwykłymi tabletkami z apteki. Nawet, gdy się brało ich sporo tak, że w sumie miało to dać 1-2 gramy witaminy, nic nie pomogło. To mnie zniechęciło do całej sprawy. Jednak, gdy w pewnym momencie znowu miałem wylądować w szpitalu, spróbowałem jeszcze raz. Tym razem z witaminami z Olimpu. Takimi o zawartości 1 grama. I nagle odczułem poprawę. Uniknąłem szpitala. Biorąc 1 a potem 2 gramy tej formy witaminy C czułem się coraz lepiej. Stąd mój wniosek, który często powtarzam, że zwykłe witaminy z apteki nie działają. Nie są tym czy być mają. Nie wiem, czy ich forma jest inna, nie chcę tutaj wdawać się w dysputy biochemiczne, ale wiem, iż nie działają. Co więcej często do tych tabletek dodaje się sporo różnych szkodliwych substancji.

wtorek, 10 lipca 2018

Lekceważone przyczynki do zdrowia i do odchudzania cz. 1


Moja przygoda ze służbą zdrowia
Chciałbym zacząć ten artykuł od opowiedzenia mojej osobistej historii jednej z chorób, jakim niestety podlegam i podlegałem. Niektóre są wrodzone, a inne nabyte. W zasadzie unikam tutaj zbyt osobistych wypowiedzi, bo celem tego bloga jest propagowanie wiedzy, jaką udało mi się zdobyć przez ostatnie 30 lat. Jednak czasem warto zrobić wyjątek. Powodem jest fakt, że ciągle natrafiam na artykuły wyśmiewające zażywanie większych ilości witaminy C. Różni eksperci z bożej łaski krytykują takie podejście i tłumaczą, że "nigdy ludzie, nie przyjmowali takich ilości witaminy C". Jest to kłamstwo lub raczej półprawda. Jeszcze nasi dziadowie jedli dużo więcej naturalnych witamin, w tym witaminy C, niż współczesny człowiek. Owoce i warzywa miały jej więcej niż te, które teraz można kupić. Mniej w nich było fruktozy (w owocach), która też blokuje przyswajanie witaminy C. Jedzono sporo naturalnych kiszonek, a także mięso zwierząt karmionych bardziej naturalnie. O jajkach nie wspominając. Co więcej mniej było zanieczyszczeń środowiska, więc nie trzeba było aż tyle witaminy C, by zwalczyć nadmiar toksyn. Stąd właśnie potrzeba suplementacji witaminą C lub jak kto woli kwasem L-askorbinowym. Wiem, że niektórzy próbują dowodzić, że witamina C to nie tylko ten kwas, ale jak się na własnym przykładzie (w zasadzie także na przykładzie wielu znajomych) najważniejsza substancja czynna to właśnie kwas L-askorbinowy.

wtorek, 5 czerwca 2018

Ostrożnie z paleo


Ostrzeżenie przed fanatyzmem
Ten artykuł ma stanowić formę przestrogi przed nadmiernym przywiązywaniem się do pewnych pojęć, tudzież nadużywaniem ich czy wreszcie popadaniem w dietetyczny dogmatyzm. Pojęcie diety paleo jest obecnie bardzo modne i zyskuje coraz większe rzesze entuzjastów, czasem wręcz fanatyków. Na tym blogu często też posługujemy się tym określeniem i między innymi dlatego trzeba poczynić kilka istotnych zastrzeżeń.

poniedziałek, 26 czerwca 2017

Dieta - próba odpowiedzi na niektóre niejasności i wątpliwości cz. 13


Ile posiłków? Posiłki przed i po treningowe - czy muszą być? cz. 3

Najważniejsza rzecz z jakiej należy sobie zdać sprawę to fakt, że spożywany pokarm trafi do jelit dopiero po przynajmniej kilku godzinach, a do mięśni po kilkunastu. Dlatego należy zapomnieć o bajkach z oknem anabolicznym w tle. Uzupełnianie glikogenu - o ile pracujesz na glikogenie, a nie ciałach ketonowych - trwa dobę albo i dwie. Nie chcę do końca obalać teorii okna anabolicznego, co jeszcze postaram się wyjaśnić, jednak faktem jest, że wszystkie dostępne wyniki badań wyraźnie wskazują na to, że były prowadzone na suplementach a nie na zwykłym żywieniu. Były zlecane przez producentów suplementów i najczęściej prowadzone na grupie niewytrenowanych mężczyzn. Taki niewytrenowany, dopiero rozpoczynający karierę na siłowni osobnik osiągnie dobre efekty na początku niezależnie od tego co będzie robił i co będzie jadł lub czego nie będzie jadł po treningu.

czwartek, 1 czerwca 2017

Dieta - próba odpowiedzi na niektóre niejasności i wątpliwości cz. 9


Mikroskładniki cz. 2

Zapewne ciągle uda nam się pozyskiwać część mikroelementów z normalnej żywności. (Należy pamiętać, że tak naprawdę potrzebujemy blisko tysiąc różnych mikroskładników). Pod warunkiem, że właśnie jest ona jak najbardziej "normalna", czyli jak najmniej przetworzona. Mam tu na myśli przede wszystkim mięso - najbardziej podroby, no i warzywa. Dobrym zapleczem mikroskładników są jajka. Im mniej obrabiamy termicznie pożywienie tym lepiej, ale ze względu na różne toksyny - czasem wytwarzane przez same rośliny dla obrony - czy też pasożyty i bakterie, nie unikniemy całkowicie obróbki cieplnej.

niedziela, 28 maja 2017

Dieta - próba odpowiedzi na niektóre niejasności i wątpliwości cz. 8


Mikroskładniki cz. 1

Wiem, że ostatnio powtarzam to do znudzenia, ale muszę podkreślić jeszcze raz. Na nic się zdadzą wszelkie dyskusje nad proporcjami i ilością poszczególnych makroskładników, jeśli zabraknie odpowiedniej podaży mikroskładników. To wbrew pozorom czasem te mikrogramy decydują o tym, czy będziemy zdrowi i czy będziemy rosnąć, czy też nie. Część z nich jeszcze jako tako możemy pozyskać z samej żywności, część już niestety nie. I tu wchodzi dopiero sprawa suplementacji. Nie żadne kreatyny, aminokwasy, punp-idiot czy kretin -maas albo big-debil, ale właśnie dobre suplementy z mikroelementami.

wtorek, 25 kwietnia 2017

Dieta - próba odpowiedzi na niektóre niejasności i wątpliwości cz. 2


Proporcje kwasów tłuszczowych i mania omega 3

Wychodząc więc od założenia, że tłuszcz jest zły i fałszując mnóstwo badań mających to potwierdzić, często też topiąc w takich badaniach mnóstwo pieniędzy, stanięto przed problemem. Skoro tak długo tłumaczono ludziom, że tłuszcz jest zły, skoro polecano go unikać, to jak teraz się z tego wycofać? Jak zrobić tak, by sponsorzy byli zadowoleni? Ano trzeba znaleźć jedną grupę kwasów tłuszczowych i uznać je za te dobre. Dzięki temu trochę poprawi się zdrowie, ale nie na tyle, by nie trzeba było korzystać w dużej mierze z leków. Padło na omega 3.

środa, 21 grudnia 2016

O nauce, medycynie i sporcie cz. 5


Sport i nauka

Jest niemal regułą, że w sporcie najpierw wymyśla się coś drogą prób i błędów. Zwykle robią to trenerzy i zawodnicy, a dopiero potem powstają opracowania teoretyczne. Niekiedy dopiero po kilkudziesięciu latach. Czynnikiem napędzających rozwój poszczególnych dyscyplin jest silna motywacja i chęć zwycięstwa. Jeśli chce się wygrywać trzeba nieustannie doskonalić swój warsztat i poszukiwać skuteczniejszych metod treningowych. Naukowiec takiej motywacji nie ma.

niedziela, 22 maja 2016

Impreza u kumpla


Życie nigdy nie podlega w 100% naszym nawet najlepszym planom. Oto idzie Ci dobrze na treningach i planujesz, że niebawem podniesiesz w martwym ciągu 20kg więcej i nabijesz sporo masy mięśniowej. Tymczasem nagle przyplątuje się kontuzja czy choroba i diabli biorą wszystkie nasze plany. Tak w życiu bywa i lepiej się z tym pogodzić niż się nieustannie wkurzać czy też załamywać.

sobota, 23 stycznia 2016

Marketingowe ogłupianie cz. 4


Krok piąty – miej szacunek do własnego ciała.

Być może punkt ten jest zbyt ogólnikowy i zawiera w sobie czy też streszcza wszystkie inne. Jednak chciałbym w tym miejscu uwypuklić pewien psychologiczny aspekt całej sprawy. Kulturystyka ze swej natury powinna wypływać z troski o swoje ciała i z jego akceptacji. Tymczasem nierzadko dzieje się tak, że jest dokładnie odwrotnie. Krokami na siłownię kieruje brak akceptacji, by wręcz nie stwierdzić, że nienawiść do własnego ciała. Gdybym to wyglądał, jak ci wielcy wspaniali faceci!