Pokazywanie postów oznaczonych etykietą geny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą geny. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 listopada 2020

Nie do końca o odchudzaniu cz. 10

Manipulacje białkiem (i innymi makroskładnikami)

W zasadzie możliwa jest manipulacja każdym z makroskładników. Często zapewne spotykaliście się z tzw. Carb Cycling rozpropagowanym przez Christiana Thibaudeau. Wielu chwali sobie tę metodą twierdząc, że pozwala szybko budować masę mięśniową, a jednocześnie nie obrastać tłuszczem. Widzę tu dwa problemy, które raczej nastawiają mnie negatywnie do CC. Pierwsze to pokutujące od ponad półwiecza przekonanie, że do budowy mięśni potrzebne są duże ilości węglowodanów. Skąd to przekonanie? Ano z zakulisowej kulturystyki. Buduje się szybko mięśnie łącząc hormon wzrostu, hormony tarczycy, insulinę i testosteron. Przy takiej kombinacji zewnętrznej podaży hormonów - trzeba jeść bardzo dużo węglowodanów, by po prostu nie kopnąć w kalendarz (co i tak może się zdarzyć). Wtedy rzeczywiście trudno się otłuścić, bo HGH powoduje hiperglikemię, co zostaje zrównoważone poprzez podawanie insuliny. Do tego dieta zakładająca duże dawki węglowodanów jednocześnie ogranicza mocno tłuszcze. Wszak testosteron też pochodzi ze strzykawki, więc nie jest potrzebne więcej tłuszczu do jego syntezy. Przy wysokim spożyciu białka, jakiś inny makroelement musi je równoważyć. No i z czegoś trzeba brać energię do ciężkich treningów. Jednak dla naturala takie podejście nic nie da. Jedyne co może zyskać to dodatkowe centymetry w pasie... i nie będą to mięśnie brzucha.

wtorek, 25 sierpnia 2020

Nie do końca o odchudzaniu cz. 3

 Wpływ środowiska

Rozwijająca się obecnie dość gwałtownie genetyka (która i tak pozostaje ciągle nauką raczkującą) sprawiła, że zaczęto lekceważyć inne czynniki - poza genami - mające wpływ na rozwój i życie człowieka. Klasyczna dychotomia obecna w wielu dziedzinach nauki - wrodzone predyspozycje czy środowisko - poszła niemal zupełnie w kąt. Tymczasem na to pytanie nie ma dobrej odpowiedzi. Przykładowo, co ma większy wpływ na charakter dziecka i później dorosłej osoby - geny czy środowisko? Oczywiście jest to wypadkowa obu tych czynników, a zapewne i jeszcze innych, o których póki co nie mamy dużego pojęcia. Jak choćby wyłaniająca się koncepcja pól morfogenetycznych. Rzecz jasna w pewnym momencie nawet genetycy zdali sobie sprawę, że popadają w nadmierną jednostronność i tak pojawiła się nowa dziedzina - epigenetyka, zajmująca się badaniem działania poszczególnych genów pod wpływem czynników środowiskowych.

niedziela, 10 maja 2020

Receptory androgenowe i nie tylko cz. 4


BF, aromataza, estrogeny i masa "na tucznika"
Tak naprawdę wszystko zależy w dużej mierze od proporcji pomiędzy hormonami. Szczególnie dotyczy to testosteronu, kortyzolu i estrogenów. Mógłbym w tym miejscu dodać sporo innych jak np. HGH, T3 czy IGF-1 lub IGF-2, ale to by tylko zaciemniało opis. Chodzi mi bowiem w tym tekście o wrażliwość receptorów androgenowych.

wtorek, 21 kwietnia 2020

Receptory androgenowe i nie tylko cz. 2


Całkowity i wolny
Nim pójdziemy dalej musimy sobie uświadomić rozróżnienie pomiędzy testosteronem całkowitym a wolnym. Większość testosteronu jest powiązana z białkami transportującymi (SHBG, albumina). Tylko ok. 1-3% (niektóre źródła podają 2-4%) produkowanego przez organizm testosteronu, to testosteron wolny, czyli niepowiązany z białkami. To właśnie ten wolny testosteron może bezpośrednio wpływać na procesy anaboliczne. Niby niewiele, ale może zdziałać wiele, choć jak już wspominałem nie tylko o ilość tu chodzi.

poniedziałek, 13 kwietnia 2020

Receptory androgenowe i nie tylko cz. 1


O nadmiernej ekscytacji
Już przynajmniej od kilkudziesięciu lat słowo "testosteron" wzbudza sporo emocji. Zarówno u wojujących feministek, dla których stanowi najgorszą obelgę, jak i u wszelkiej maści adeptów sportów siłowych. Wystarczy, że w opisie jakiegoś suplementu pojawi się stwierdzenie, że podnosi poziom testosteronu, by od razu też podniósł się poziom jego sprzedaży przy jednoczesnym spadku poziomu środków finansowych u klientów.

środa, 9 października 2019

Medytacja i trening mentalny cz. 2


Typy psychologiczne a medytacja
Kolejna ważna sprawa to tzw. typ psychologiczny. Upraszczając wyróżniamy trzy takie typy: optyczny, akustyczny i motoryczny. Mamy jeszcze typy mieszane. Chodzi o to, jaki sposób uczenia się i percepcji dominuje. Wg wielu ekspertów, ten sam sposób przyswajania będzie zwykle najbardziej pomocny w doborze formy medytacji. Jednak osobiście nie do końca się z tym zgodzę. Często np. u tzw. wzrokowców nadmiar obrazów przeszkadza w skupieniu, a próby zogniskowania świadomości na jakimś wybranym obrazie tylko dekoncentrują. Można wprawdzie próbować postępować wg tych powszechnych zaleceń, ale jeśli nie uzyskuje się dobrych efektów, warto spróbować skupić się na takiej formie, która jest przeciwna naszej konstrukcji psychicznej. Przykładowo wzrokowiec może skupić się na jakiejś powtarzanej frazie lub doznaniach płynących z ciała. Wydaje się, że typ psychologiczny nie jest do końca wrodzony. Jest to raczej pewna nabyta dyspozycja, do której przyzwyczaiła nas szkoła i kultura. Bywa, że forma medytacji po latach się zmienia, gdy zmienia się nasz sposób percepcji. To jest dla Ciebie dobre dzisiaj, niekoniecznie musi być dobre jutro.

niedziela, 15 września 2019

Kryzys męskości? cz. 5


Genetyka jako współczesna religia
Genetyka miała przed ludźmi odkryć nowe horyzonty, a tymczasem stała się formą nowej religii. Chciałbym być w tym miejscu dobrze zrozumianym. Nie negują osiągnięć genetyki jako nauki, jednak jesteśmy dopiero na początku zrozumienia czym są geny. Dlatego wszelkie głośnio obwieszczane pseudo-odkrycia genu: otyłości, homoseksualizmu, religijności itd. to zwykły humbug. Nie ma czegoś takiego! Wielkie nadzieje wyleczenia wszelkich chorób, czy doprowadzenia do nieśmiertelności na drodze genetyki, póki co zawiodły. Pod koniec ubiegłego wieku ludzi inwestowano naprawdę wielkie pieniądze w badania genów, jednak, gdy nie udało się przełożyć wyników na realne zastosowania, politycy i sponsorzy mocno przykręcili kurki z pieniędzmi. Stąd potrzeba obwieszczania, że te oto badania wykryją gen czegoś tam. Ostatni hit sezonu to zdaje się "gen leworęczności". Wszystko po to, by pozyskać nowe granty. Problemem w tym wypadku jest zarówno rzetelność samych naukowców, jak i system finansowania nauki, a wreszcie nierealne oczekiwania ludzi chcących by już zaraz wszystko przełożyć na zastosowania i lekceważących prace teoretyczne. Pisałem o tym obszernie w innym cyklu artykułów.

poniedziałek, 9 września 2019

Kryzys męskości? cz. 4


Wobec zarysowanego problemu spróbuję podsunąć pewne rozwiązania umożliwiające poprawę sytuacji i podwyższenie poziomu testosteronu oraz poprawę ogólnej regulacji gospodarki hormonalnej.

niedziela, 17 marca 2019

Podstawy teorii treningu chaotycznego cz. 2


Indywidualność a geny
Jak zatem można wnioskować z opisu w poprzedniej części, metoda treningu chaotycznego zakłada dużą złożoność nie tylko na poziomie: tyle powtórzeń, tyle serii czy taki ciężar - ale konkretnej indywidualności. Danej osoby z jej indywidualnymi uwarunkowaniami, tak wewnętrznymi jak i zewnętrznymi. Często słyszy się obecnie, że "geny decydują" o tym czy o tamtym. Takie ujęcie jest niczym innym jak daleko idącą wulgaryzacją nauki. To po prostu zwykły zabobon. Kiedyś, gdy naukowcy nie potrafili wyjaśnić jakiegoś zachowania zwierząt mówili o instynkcie, obecnie przyszła moda na geny. Tymczasem wielkie nakłady na genetykę nie przyniosły tak spektakularnych wyników, jak oczekiwano. Za pomocą genetyki można obecnie wyjaśnić zaledwie kilka procent niektórych zjawisk biologicznych. Coraz więcej jest do wyjaśnienia, niż już zostało wyjaśnione. Teraz przyszedł czas na epigenetykę, czyli wzajemne oddziaływanie genów i środowiska, ale nie będę się w to zagłębiał. Póki co jest to kolejna dziedzina nauki, która jeszcze nawet nie weszła w etap raczkowania. Pojawiające się doniesienia, o tym, że odkryto "gen otyłości", "gen inteligencji" czy "gen głupoty niedouczonych dziennikarzy" na razie możemy włożyć między bajki. No może, poza tym ostatnim!

poniedziałek, 25 lutego 2019

Dogmaty, a agresja i stan umysłu cz. 3


Dodatkowe wyjaśnienia
Na wstępie kolejnej części pragnę jeszcze raz przypomnieć i przestrzec. Z agresją treningową można zacząć eksperymentować wtedy, gdy ma się w miarę przepracowaną technikę ćwiczeń, w których chcemy ją zastosować. Często też dobrze zacząć takie próby na ruchach skróconych np. z asystą racka. Tak by zapewnić sobie względnie jak największe bezpieczeństwo. Może się zdarzyć - a niedawno takie coś mi się zdarzyło - że agresywnie wypchnięta w górę sztanga wcale nie pójdzie w górę, tylko nagle skręci w bok.

piątek, 22 lutego 2019

Dogmaty, a agresja i stan umysłu cz. 2


Agresja treningowa
Tym czego brakuje wielu ćwiczącym jest agresja treningowa. Tylko nim przejdę dalej, znowu muszę przypomnieć. To dotyczy zaawansowanych zawodników. Zaawansowanych nie w rozumieniu kaleczenia ćwiczeń i dziubdziania na maszynach, ale zaawansowanych w znaczeniu opanowania techniki ciężkich ćwiczeń podstawowych. To jest to minimum zaawansowania. Zwarty rdzeń i wypracowana poprawna technika ruchu. Izolacje to osobna sprawa, ale nie jest w omawianym temacie aż tak istotna. Zaawansowanie nie tyle liczy się w latach, czy podnoszonych ciężarach, co w wypracowanej poprawności podstawowych ćwiczeń i zdolności oceniania swoich aktualnych możliwości. Rzecz jasna, by do tego dość, trzeba sporo lat ciężkiej pracy.

niedziela, 5 sierpnia 2018

Strefa komfortu


Fotel, telewizor i piwo
Dla wielu ludzi strefa komfortu oznacza trzy rzeczy: wygodny fotel, telewizor i dużą ilość piwa. Wtedy mają zapewniony komfort. Wszystko ponad to jest już przekraczaniem ich strefy komfortu. By jeszcze bardziej poprawić sobie humor wymyślają różne negatywne opinie na temat tych, którzy próbują zrobić coś bardziej twórczego w życiu. Jak ktoś lubi swoją pracę to jest idiotą. Każdy, kto ćwiczy siłowo ma małe jądra itd. Co gorsza takich ludzi przybywa. Niestety dla nich nie mogą całego życia spędzać w swojej strefie komfortu, więc wbrew pozorom są większość dnia nieszczęśliwi. Tu zarysowuje się pierwsza ciekawa zależność - im mniejsza jest strefa komfortu człowieka, im mniej wymaga od siebie, tym łatwiej go unieszczęśliwić. Jeśli jeszcze nie jest to do końca zrozumiałe - to mam nadzieję wyjaśni się w dalszej części tego tekstu.

wtorek, 26 czerwca 2018

Predyspozycje genetyczne - prawdy i półprawdy


Nowa moda, nowa religia
Genetyka nabrała już ostatnio statusu nie tylko mody, ale czegoś wręcz na kształt religii. Przykładem może to być Richard Dawkins krytykujący religię w sposób tak wulgarny i chamski, że oburza nawet zdeklarowanych ateistów, a jednocześnie przypisujący wielką moc sprawczą genom. Wg niego to właśnie geny kierują całym światem i każdym z nas. Decyzje i procesy na wyższych poziomach się nie liczą. Zresztą o genach mówią i piszą wszyscy. Szczególnie ci, którzy kompletnie nie rozumieją co to są geny. Nie mam zamiaru w tym miejscu pisać pracy o genetyce. Chciałbym tylko zwrócić uwagę na kilka przesądów, które wokół niej powstało w środowiskach związanych ze sportem.