poniedziałek, 22 lipca 2019

Trochę o tzw. starej szkole cz. 2


Praktyka a współczesne wymysły
Trudno przemilczeć fakt, że wielu siłaczy starej szkoły było ludźmi już na starcie obdarzonymi dobrymi warunkami fizycznymi. Treningiem tylko jeszcze bardziej je rozwijali. Czy to jest argument za tym, by jednak ich nie naśladować? Do pewnego stopnia tak. Jak już wspomniałem, nie wszystko co robili miało sens. Mimo to najważniejsze rzeczy weryfikuje już choćby wieloletnia praktyka, jak i zdrowy rozsądek.

sobota, 1 czerwca 2019

Trochę o tzw. starej szkole cz. 1


Mit starej szkoły
Obecnie każdy kto zajmuje się sportami siłowymi odwołuje się do tzw. starej szkoły. Robi tak niezależnie od tego, czy ma jakiejś pojęcie o tym czym była lub nie była - czy też nie. Zresztą... cały wywód należałoby rozpocząć od pytania, czy w ogóle istniało coś takiego jak stara szkoła. Już na tym etapie natrafiamy na trudność. Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Nie było czegoś w rodzaju zinstytucjonalizowanej szkoły czy metody. Warto też pamiętać, że z biegiem czasu wokół minionych sław i ich wyczynów narastają legendy, które utrudniają oddzielenie faktów od zmyśleń. W Polsce sporo w tym względzie namieszał Stanisław Zakrzewski zmyślając co niemiara. Niekiedy podając obciążenia nie zwracał uwagi na to, że w Zachodnich publikacjach były liczone w funtach a nie kilogramach.

wtorek, 28 maja 2019

Musaka


Kuchenne oksymorony
Rzadko kiedy zamieszczam tu jakieś przepisy kulinarne. Powód jest prosty. Zwykle odżywiam się bardzo prosto, np. mięso, ziemniaki i kapusta - to mój typowy obiad. Nic odkrywczego. Przy czym nie bardzo rozumiem różne cuda typu "ciasteczka paleo" czy "owsianka paleo". Już w samej nazwie takich potraw pojawia się sprzeczność. Podobne oksymorony to "flaczki wegetariańskie" czy "kotlety wegetariańskie". Jeśli ktoś z takich czy innych powodów unika mięsa, to po jakiego diabła próbuje do niego upodobnić swoje rakotwórcze sojowe antypożywienie? Równie bezsensownych pomysłem jest używania oliwy w tzw. diecie paleo. O tym, że pojęcie "paleo" jest nadużywane już parę razy pisałem, więc to nie będę się nad tym rozwodził.

sobota, 11 maja 2019

Przerwa na remont





Z racji, że od dnia 13-tego maja rozpoczyna się u mnie w mieszkaniu remont, nie będę miał czasu zajmować się blogiem. Nie będę też miał dostępu do internetu. Moja nieobecność nie powinna potrwać dłużej niż jakieś dwa tygodnie. Oczywiście zachęcam, by w tym czasie korzystać z zasobów bloga i pisać komentarze. Na ewentualne pytania odpowiem po powrocie. Przypominam też o moich opowiadaniach i wierszach na Diablim Zakątku oraz zamieszonych tam interpretacjach dźwiękowych w wykonaniu Redy.


środa, 8 maja 2019

Hack-przysiad (hack-squat)


Geneza
To ćwiczenie zostało wymyślone przez legendę sportów siłowych przełomu XIX i XX wieku. Człowieka, którego nazwisko rzadko obecnie pada w dyskusjach i artykułach na temat sportów siłowych. To Georg Hackenschmidt zwany też w skrócie Hack. Stąd właśnie nazwa tego rodzaju przysiadów. Wymyślił też specyficzną formę wyciskania z podłogi połączoną z mostkiem zapaśniczym, ale o tym przy innej okazji. Tym niemniej zachęcam do zapoznania się z biografią tego siłacza. Samo ćwiczenie jest dobrym rozwiązaniem w przypadku, gdy nie dysponuje się stojakami czy też klatką do wykonywania przysiadów. Może też być dobrym urozmaiceniem lub dodatkiem do zwykłych przysiadów.

środa, 1 maja 2019

Wyciskanie gilotynowe


Internetowa dezinformacja
Jeśli przeszukać zasoby internetu, to na wielu stronach roi się od opisów tego ćwiczenia. Zwykle opatrzone są komentarzem, że jest to ćwiczenie bardzo niebezpieczne i niezdrowe. Większość wręcz odradza wprowadzanie go do swego planu treningowego. Niestety - prawie nigdzie nie znajdziecie prawidłowego opisu wykonania tego ćwiczenia. Dotyczy to tak różnych for, jak i filmów na YouTube. Czy jest ono faktycznie niebezpiecznie? Tak, ale to samo można napisać o każdym ćwiczeniu źle wykonywanym. Nie zaprzeczam, że nie jest to ćwiczenie dla każdego. Niektórym osobom o określonej budowie stawów, czy też problemach z rotatorami, będzie szkodziło. Jednak nie oszukujmy się. Jeśli masz poważne problemy z kręgosłupem, to ciężkich przysiadów i martwego ciągu też wykonywać nie powinieneś i będzie to szkodliwe. Ewentualnie powinieneś w takiej sytuacji wybrać jakieś inne bezpieczniejsze wersje tych ćwiczeń. Tak samo jest z wyciskaniami, a wyciskanie gilotynowe jest tylko jedną z opcji.