poniedziałek, 10 lipca 2017

Dieta - próba odpowiedzi na niektóre niejasności i wątpliwości cz. 16


Ładowanie węglowodanowe, carbcykling

Wiele osób chwali sobie diety tłuszczowe w połączeniu z weekendowym ładowaniem węglowodanami. Nie jestem zwolennikiem takiego podejścia. O ile jeden incydent z większą podażą węglowodanów nie jest problemem, o ile ich umiarkowane spożycie na co dzień też nie, o tyle wielkie obżarstwo powtarzające się regularnie przez 2 z każdym 7 dni, to proszenie się o problemy. Jako zaletę tego rozwiązania podaje się odnowienie zapasów glikogenu. Cóż! Tak naprawdę glikogen i tak się odnawia w swoim rytmie i nie trzeba go popędzać. Tym bardziej, że z czasem, gdy organizm przestawi się na lepsze wykorzystanie tłuszczu na szlaku beta-oksydacji, nie jest aż tak potrzebny.

niedziela, 9 lipca 2017

Dziennik treningowy: azbest cz. 2

Dieta - próba odpowiedzi na niektóre niejasności i wątpliwości cz. 15


Przepis na prawdziwy żurek

Warunkiem powodzenia jest posiadanie prawdziwego zakwasu żytniego. Jeśli już komuś udało się go zrobić czy zdobyć od kogoś, to z resztą nie będzie problemu. Zakwas ma to do siebie, że można go bez problemu uzupełniać i "rozmnażać" oraz przechowywać przez długie lata. Jeśli weźmiesz część zakwasu na żurek, to resztę należy po prostu uzupełnić. W tym celu miesza się mąkę żytnią w zimnej lub letniej przegotowanej wodzie - można też dodać trochę drobno pokrojonego czosnku - i następnie wlewa się do pozostałego zakwasu. Tak rozcieńczony zakwas zostawiamy w otwartym słoiku na kilka godzin, by zaczął reagować. Po kilku godzinach słoik zakręcamy i chowamy do lodówki. Oznaką, że odpowiednie reakcje zaczęły zachodzić są małe bąbelki pojawiające się na górze zakwasu. Nie wolno trzymać zakwasu zbyt długo poza lodówką, bo nadmiernie skwaśnieje.

czwartek, 6 lipca 2017

Marsze z obciążeniem


Alternatywa dla interwałów

Publikacja tego tekstu nie oznacza, że zakończyłem pisać o diecie. Za czas jakiś pojawią się kolejne części. Teraz jednak pragnę krótko zająć się innym dość aktualnym tematem. Tak się składa, że gdy gdzieś o czymś napomknę komuś w dzienniku, od razu pojawiają się pytania innych Czytelników. Nie ma sensu, by każdemu tłumaczyć wszystko z osobna, więc postanowiłem opisać w czym rzecz.

piątek, 30 czerwca 2017

Dieta - próba odpowiedzi na niektóre niejasności i wątpliwości cz. 14


Problem chleba

Czas na poruszenie kolejnego kontrowersyjnego tematu. Z doświadczenia wiem, że wielu moich znajomych bardzo źle reaguje na wiadomość, że nie jem chleba. Jest jeszcze gorzej, gdy skarżą się na różne dolegliwości i pytają mnie o zdania, a ja radzę między innymi odstawić pieczywo. Jest tak z powodów, o których była już mowa i o których pisał William Davis w swojej książce "Pszeniczny brzuch". Podobnie jak alkohol czy cukier, a może i bardziej - pszenica uzależnia. O ile alkoholików chętnie się piętnuje w niektórych środowiskach, o ile podobnie ostatnio ma się rzecz z amatorami dużych ilości słodyczy, o tyle nikt nie widzi niczego złego w uzależnieniu od pszenicy. Dodatkowo sprawę komplikuje fakt, iż w naszej kulturze chleb ma spore konotacje religijne i sakralne.

poniedziałek, 26 czerwca 2017

Dieta - próba odpowiedzi na niektóre niejasności i wątpliwości cz. 13


Ile posiłków? Posiłki przed i po treningowe - czy muszą być? cz. 3

Najważniejsza rzecz z jakiej należy sobie zdać sprawę to fakt, że spożywany pokarm trafi do jelit dopiero po przynajmniej kilku godzinach, a do mięśni po kilkunastu. Dlatego należy zapomnieć o bajkach z oknem anabolicznym w tle. Uzupełnianie glikogenu - o ile pracujesz na glikogenie, a nie ciałach ketonowych - trwa dobę albo i dwie. Nie chcę do końca obalać teorii okna anabolicznego, co jeszcze postaram się wyjaśnić, jednak faktem jest, że wszystkie dostępne wyniki badań wyraźnie wskazują na to, że były prowadzone na suplementach a nie na zwykłym żywieniu. Były zlecane przez producentów suplementów i najczęściej prowadzone na grupie niewytrenowanych mężczyzn. Taki niewytrenowany, dopiero rozpoczynający karierę na siłowni osobnik osiągnie dobre efekty na początku niezależnie od tego co będzie robił i co będzie jadł lub czego nie będzie jadł po treningu.

piątek, 23 czerwca 2017

Dieta - próba odpowiedzi na niektóre niejasności i wątpliwości cz. 12


Ile posiłków? Posiłki przed i po treningowe - czy muszą być? cz. 2

Grelina do pewnego stopnia jest antagonistą leptyny. O ile leptyna informuje mózg, że jesteśmy najedzeni i nie trzeba nam dodatkowego pokarmu, o tyle grelina jest "hormonem głodu". Jej wydzielanie powoduje uczucie głodu. Grelina jest wytwarzana w żołądku i pobudza wydzielanie kwasu solnego. Dlaczego jednak napisałem uprzednio, iż jest hormonem zdradliwym? Dlatego, że jako chyba jedyny hormon w naszym organizmie jest całkowicie uzależniona od naszych świadomych decyzji. O ile inne są wydzielane pod wpływem różnych czynników zewnętrznych czy wewnętrznych tylko pośrednio od nas zależnych, o tyle grelinę możemy całkowicie kontrolować.

poniedziałek, 19 czerwca 2017

Dieta - próba odpowiedzi na niektóre niejasności i wątpliwości cz. 11


Ile posiłków? Posiłki przed i po treningowe - czy muszą być? cz. 1

Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że dyskusje i przepychanki o ilość posiłków w ciągu dnia nie mają najmniejszego sensu. Od zawsze ludzie jedli od 2-4 posiłków na dobę, jeśli mieli w miarę normalny dostęp do pożywienia. Było tak niezależnie od tego, czy pracowali ciężko czy też nie. Dopiero w drugiej połowie XX wieku pojawiła się koncepcja 6 posiłków, które rzekomo miały przyspieszać metabolizm, co miało być korzystne dla budowania mięśni i utraty tkanki tłuszczowej. Potwierdzono tę teorię mnóstwem badań. Pół wieku później wykazano błędność tej koncepcji i też potwierdzono to mnóstwem badań. Wg nowej optyki nie ma różnicy między spożyciem 6 małych posiłków a 3 dużych. Tak więc "opierając się na badaniach naukowych" możemy wierzyć w co chcemy i co nam się podoba.