sobota, 5 marca 2016

Wzrosty i spadki siły. Analiza porównawcza wybranych metod cz. 3


Inne metody uderzeniowe

Powinienem dla porządku dodać w tym miejscu jeszcze jedną ważną uwagę. To co napisałem w poprzedniej części na temat pozytywnego wykorzystania HITu można odnieść do każdej metody uderzeniowej, jak choćby do clusterów czy podobnych. W tym wypadku tak samo robimy 3 mikrocykle tą metodą i przerywamy na rzecz mniej intensywnych metod. Nie stosujemy ich częściej raz 1-2 na rok.

niedziela, 21 lutego 2016

Wzrosty i spadki siły. Analiza porównawcza wybranych metod cz. 2


Siłą rzeczy bardzo skrócone omówienie HITu

Zacznijmy zatem od HITu, czyli treningu wysokiej intensywności, którego jak wiadomo prekursorami byli Arthur Jones i Mike Mentzer. Pomijam tu już fakt, że cały szum wokół tej metody miał za zadanie wypromować super-maszynę do ćwiczeń Nautilius. Trzeba wyraźnie podkreślić, że nim ci panowie wzięli się do dzieła nikt raczej nie ćwiczył do upadku, a jeśli już to robił to od święta, czyli rzadko. Zawsze może zdarzyć się seria upadkowa i nic w tym złego dopóki nie zrobi się z tego podstawowej metody treningowej. Jeśli tak się stanie szybko zostanie przeciążony układ nerwowy i zamiast postępów będziemy notować gwałtowne spadki.

niedziela, 14 lutego 2016

Wzrosty i spadki siły. Analiza porównawcza wybranych metod cz. 1


Gdy nie można zastosować periodyzacji

Sporo już było napisane o periodyzacji. Teraz rodzi się przekorne pytanie. Czy można się bez niej obejść? Tzn. co w sytuacji, gdy jakiś plan wydaje się dla mnie idealny, pozwala mi pogodzić treningi z obowiązkami i całym moim trybem życia. Czy w takiej sytuacji też muszę ciągle zmieniać plany? Czy nie da się tego obejść i zrobić jakoś inaczej? Zdaję sobie sprawę z faktu, iż dla niektórych ludzi takie zmiany co kilka tygodni mogą być męczące. Nie mają czasu zastawiać się nad nowym planem i często wchodzi to w kolizję z trybem życia. Są też takie osoby, które wolą pewną rutynę niż nieustanne zmiany. Taką po prostu mają konstrukcję psychiczną. Częściej dotyczy to kobiet, ale nierzadko także mężczyzn.

sobota, 23 stycznia 2016

Marketingowe ogłupianie cz. 4


Krok piąty – miej szacunek do własnego ciała.

Być może punkt ten jest zbyt ogólnikowy i zawiera w sobie czy też streszcza wszystkie inne. Jednak chciałbym w tym miejscu uwypuklić pewien psychologiczny aspekt całej sprawy. Kulturystyka ze swej natury powinna wypływać z troski o swoje ciała i z jego akceptacji. Tymczasem nierzadko dzieje się tak, że jest dokładnie odwrotnie. Krokami na siłownię kieruje brak akceptacji, by wręcz nie stwierdzić, że nienawiść do własnego ciała. Gdybym to wyglądał, jak ci wielcy wspaniali faceci!

czwartek, 21 stycznia 2016

Dla Ani


Wiem, że obecnie dostajecie sporo informacji o podobnych akcjach. Jednak jeśli ktoś jeszcze nie zdecydował o tym, na jaki cel przeznaczyć swoje 1% podatku, to mogę polecić Wam Anię. Tutaj znajdziecie potrzebne dane do odpisu od podatku lub też przekazania darowizny.
Tutaj możecie zapoznać się z historią Ani.

sobota, 2 stycznia 2016

Marketingowe ogłupianie cz. 3


Krok drugi – nie potrzebujesz prawie żadnych suplementów.

Należę do osób, które przez długi czas wierzyły w potrzebę przyjmowania suplementów. Mechanizm był prosty. Widziało się wielkich napakowanych gości, a obok reklamę białka i aminokwasów. Nawet mając świadomość, iż nie osiągnęli swojej formy naturalną drogą i tak wierzyło się, że choć część z tego zawdzięczają suplementom. Zjadłem dziesiątki kilogramów białka i niewiele mnie to zbliżyło do sukcesu, z gainerów tylko zaczął róść brzuch. W końcu zmusiło mnie to do krytycznego myślenia.